
Japońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komunikacji poinformowało, że 1 stycznia 2026 roku w kraju mieszkało 119 736 483 obywateli. To o 916,7 tys. mniej niż rok wcześniej co stanowi zarazem największy roczny ubytek od co najmniej 1968 r. Skalę zjawiska widać na mapie kraju. Spośród 47 prefektur wzrost liczby Japończyków zanotowano tylko w Tokio, i to zaledwie o 0,09 proc.
„Cicha sytuacja nadzwyczajna"
W 2025 roku w Japonii odnotowano około 670 tys. urodzeń przy 1,59 mln zgonów, a współczynnik dzietności spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,14. Oznacza to, że na statystyczną Japonkę przypada niewiele ponad jedno dziecko, czyli o połowę poniżej progu 2,1, potrzebnego do zastąpienia pokoleń.
Kolejne rządy próbują odwrócić ten trend dopłatami dla rodzin, ale eksperci przekonują, że pieniądze nie sięgają sedna problemu. Demograf Masakazu Yamauchi z Uniwersytetu Waseda podkreślał na łamach „Financial Times", że nie chodzi wyłącznie o zachęty finansowe. Wśród realnych barier wymienia się koszty życia, nierówny podział obowiązków domowych i coraz późniejsze zawieranie małżeństw.
Problem dostrzega samo Tokio. Premier Sanae Takaichi nazwała spadek liczby ludności „cichą sytuacją nadzwyczajną" i powołała rządowy sztab do spraw strategii ludnościowej.
Cudzoziemców rekordowo dużo. To nie wystarcza
Wobec rosnącego problemu, władze w Tokio sukcesywnie otwierają rynek na imigrantów zarobkowych. Liczba obcokrajowców zameldowanych w Japonii po raz pierwszy przekroczyła 4 mln - blisko 354 tys. więcej niż rok wcześniej. To wzrost o 9,6 proc. i rekord od czasu, gdy w 2013 roku zaczęto prowadzić te statystyki. Ponad 86 proc. z nich to osoby w wieku produkcyjnym.
Napływ ten nie okazuje się być zbawiennym. Cała populacja Japonii, wliczając cudzoziemców , w dalszym ciągu skurczyła się w zeszłym roku o 563 tys.
Coraz mniej rąk do pracy
Konsekwencje katastrofy demograficznej powoli stają się co raz bardziej zauważalne. Liczba osób w wieku produkcyjnym spadła z około 87 mln w 1995 r. do niespełna 74 mln w 2025 r. Osoby po 65. roku życia stanowią dziś ponad 29 proc. mieszkańców kraju co czyni Japonię drugim najstarszym krajem na świecie. Stale rośnie presja na system emerytalny i opiekę zdrowotną, które finansuje coraz mniej podatników. Instytut Recruit Works szacuje, że do 2040 roku Japonii zabraknie ponad 11 mln pracowników, a rządowy instytut badań nad ludnością prognozuje, że do 2070 roku populacja może stopnieć do około 87 mln.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.