1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Bawarski biznesmen ruszył z akcją: 500 euro za chrzest

    Bawarski biznesmen ruszył z akcją: 500 euro za chrzest

    RAK0RAK0przeszczepów
    2122 odsłon
    Bawarski biznesmen ruszył z akcją: 500 euro za chrzest

    Bawarski biznesmen ruszył z akcją: 500 euro za chrzest Zdjęcie: Antonio Gravante/Shotshop/picture alliance Czy przedsiębiorca powinien zachęcać rodziny do chrzczenia dzieci w Kościele katolickim za pomocą pieniędzy? Premia w wysokości 500 euro za chrzest dziecka dzieli wiernych w bawarskim Starnbergu na południu Niemiec. – Mamy parafian, którzy mówią: w ten sposób sprzedajesz autorytet Kościoła – mówi proboszcz Andreas Jall. – Ja jednak patrzę na to z perspektywy zwykłych ludzi: chcemy pomóc rodzinom w tym bardzo drogim regionie.

    Premia 500 euro

    Przedsiębiorca Peter Löw, który dorobił się majątku m.in. na rynku nieruchomości, przekazał już rodzicom ochrzczonych dzieci po 500 euro – zwykle w kopercie wręczanej po ceremonii. Na akcję pod nazwą „Anioł Stróż ze Starnbergu” przeznaczył łącznie 20 tys. euro, co ma wystarczyć na 40 chrztów do końca roku.

    W rozmowie z dziennikiem „Bild” Löw przyznał, że widzi w swojej inicjatywie tym również zachętę do włączania dzieci do wspólnoty kościelnej. „Ośmioro moich dzieci jest ochrzczonych. Rozmawiałem z kimś z rady parafialnej. Powiedział mi, że w ostatnich miesiącach było niewiele chrztów. Pomyślałem wtedy: jak to będzie w przyszłości? Jeśli niewielkie wsparcie sprawi, że rodzice dostaną mały impuls i zdecydują się na chrzest, to jest to przecież coś dobrego” – tłumaczył.

    W oficjalnym komunikacie przedsiębiorca określił akcję jako „wyraz więzi z lokalną wspólnotą chrześcijańską ”.

    Proboszcz: „Nie kupujemy sobie chrześcijan”

    Czy jest to więc swoista premia za pozyskanie nowych katolików? Proboszcz Andreas Jall zgłasza sprzeciw: – Nie kupujemy sobie chrześcijan – mówi z naciskiem.

    Podkreśla, że region Starnberg należy do najdroższych części Niemiec . Nawet rodziny, w których pracują oboje rodzice, często nie mogą pozwolić sobie na wakacje. Powiat Starnberg regularnie pojawia się w raportach jako obszar o wyjątkowo wysokich kosztach utrzymania. Dlatego, kiedy Peter Löw zaoferował pomoc, Jall pomyślał o rodzinach chrzczących dzieci. – Chodziło konkretnie o pomoc rodzinom – podkreśla proboszcz.

    Krytycy: „sakramentalna premia za głowę”

    Pomysł spotkał się z krytyką także wśród parafian. Teolog Rupert Scheule nazwał go w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną wręcz „sakramentalną premią za głowę”.

    Proboszcz Jall przyznaje, że opinie są bardzo podzielone. – Są bardzo różne punkty widzenia. Istnieją też zastrzeżenia natury moralnej, ale na moralność trzeba sobie czasami też pozwolić – dodaje.

    Parafia pełni jedynie rolę pośrednika między Peterem Löwem jako darczyńcą a rodzicami jako beneficjentami programu.

    Więcej chętnych do chrztu?

    Aby uniknąć „turystyki chrzcielnej” i sytuacji, w której rodziny przyjeżdżałyby wyłącznie po pieniądze, wprowadzono ograniczenia. Premia przysługuje wyłącznie dzieciom do trzeciego roku życia i rodzinom zameldowanym w parafiach w Starnbergu.

    Proboszcz zaznacza również, że sama możliwość otrzymania 500 euro nie spowodowała nagłego wzrostu liczby zgłoszeń. – Cztery chrzty, przy których pieniądze zostały już przekazane, były zgłoszone pół roku wcześniej – mówi.

    Przedsiębiorca Löw zapowiedział, że pod koniec roku oceni efekty programu. Oprócz pieniędzy rodziny otrzymują przy chrzcie także pluszową zabawkę oraz egzemplarz Ewangelii. Zdaniem proboszcza Jalla przekazane 500 euro to po prostu dodatkowy prezent na chrzest. – Życzę każdemu daru wiary, ale powinien on być przyjmowany z własnej woli, a nie dla pieniędzy – mówi.

    (DPA/dom)

    Czytaj cały artykuł u źródła — DW Polski GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.