Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. To teoretycznie dobra wiadomość dla firm takich jak Orlen czy Unimot. Okazało się jednak, że ich akcje wcale nie poszły w górę.
Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o nowym podatku do Trybunału Konstytucyjnego | Foto: Paweł Supernak / PAP Analitycy wcześniej podkreślali, że rynek w większym stopniu uwzględniał windfall tax w wycenie Orlenu niż Unimotu. Szacunki Trigon wskazywały potencjalny koszt rzędu ok. 6 mld zł dla Orlenu i 60-200 mln zł dla Unimotu .
Decyzja prezydenta teoretycznie jest dla firm dobra, bo po pierwsze przesuwa w czasie wprowadzenie ekstra podatku, a po drugie zawsze jest możliwość, że Trybunał podejmie decyzję negatywną i podatek nie wejdzie w życie. A jednak akcje wcale nie rosną.
Orlen zyskuje, ale tylko 0,1 proc. Akcje Unimotu nawet lekko tracą.
Dlaczego tak się dzieje? Rynek od pewnego czasu brał już pod uwagę taką, a nie inną decyzję prezydenta. Może ona wynikać m.in. z politycznych kalkulacji.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.