
Według ustaleń śledczych, grupa przestępcza kierowana przez byłego sekretarza stanu MSZ Ukrainy (pełniącego funkcję w latach 2020-2024) miała przekonywać międzynarodowych darczyńców oraz pracowników ukraińskich placówek dyplomatycznych do przekazywania pomocy finansowej na konto kontrolowanej przez siebie organizacji pozarządowej. Zgodnie z informacjami NABU, środki te formalnie miały status funduszy budżetowych specjalnego funduszu MSZ.
Funkcjonariusze organów ścigania nie podają nazwiska wiceministra, ale - jak przypomina serwis Hromadske - w tym czasie stanowisko to piastował Ołeksandr Bankow .
Fałszerstwa i „centra konwersyjne”
Pieniądze trafiały następnie na rachunki powiązanych firm i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, a stamtąd były wypłacane gotówką za pośrednictwem tzw. centrów konwersyjnych. Według NABU, uczestnicy procederu przeznaczali wyprane środki na własne potrzeby. Dla uwiarygodnienia działalności organizacji pozarządowej fałszowano dokumenty i podpisywano fikcyjne umowy grantowe.
Śledczy ustalili, że w ten sposób zalegalizowano ponad 37 milionów hrywien (ok. 1,28 mln dolarów w momencie popełnienia przestępstwa) . Wśród podejrzanych są: były sekretarz stanu MSZ, były szef jego gabinetu (obecnie czynny dyplomata) , doradca byłego ministra spraw zagranicznych oraz księgowa organizacji pozarządowej. Zarzuty obejmują m.in. oszustwo i pranie pieniędzy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy podkreśliło, że nie toleruje żadnych przejawów nielegalnej działalności, w tym korupcji. Resort zaznaczył, że ujawnienie procederu było możliwe m.in. dzięki wewnętrznemu audytowi oraz współpracy z organami ścigania. Ukraiński MSZ zapewnia, że nadal będzie wspierać śledztwo.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.