Polska należy do 20 największych eksporterów na świecie. Niemiecki "Die Zeit" przeanalizował dane z 97 polskich branż, by odpowiedzieć na ważne pytania dotyczące naszej gospodarki. Zachwyca się naszą transformacją gospodarczą, choć dostrzega też czekające nas potężne wyzwania.
Tygodnik przypomina, że po upadku żelaznej kurtyny Polska była nadal postrzegana jako przedłużenie linii produkcyjnej Europy Zachodniej, głównie Niemiec. Opisuje, że z naszego kraju napływała tania siła robocza i głównie proste produkty. Jednak sytuacja ta już dawno się zmieniła.
"Polska nadal sprzedaje drewno, żywność i odzież, ale obecnie także coraz więcej maszyn, elektroniki i towarów luksusowych. Wśród nich znajduje się wiele produktów, w przypadku których Niemcy tracą pozycję na rynku międzynarodowym, np. podwozia samochodowe " - opisuje medium.
Niepokojąca prognoza. Tak zestarzeje się Polska
"Die Zeit" dalej wyjaśnia, że sukces Polski nie wynika jednak z eksportu konkretnych towarów, ale raczej z ich różnorodności.
W ten sposób krajowi udało się zwiększyć łączną wartość eksportu w latach 2000-2024, po uwzględnieniu inflacji, ponad sześciokrotnie. W tym samym okresie wartość niemieckiego eksportu wzrosła jedynie o 3/4
"Polska wyprzedziła Niemcy"
Niemcy zwracają również uwagę, że Polski PKB od lat odnotowuje dynamiczny wzrost. Szybko podniósł się po takich ciosach jak kryzys związany z koronawirusem. W 2025 r., kiedy średnia w całej UE wynosiła 1,5 proc., a wzrost gospodarczy w Niemczech zaledwie 0,2 proc. PKB Polski wzrósł o 3,6 proc. Na rok 2026 ekonomiści przewidują podobne tempo wzrostu.
Tygodnik wskazuje też, że Polska wyprzedziła Niemcy pod względem ważnego wskaźnika wydajności - podczas gdy PKB na godzinę pracy w Niemczech od kilku lat praktycznie nie zmienia się, w Polsce wskaźnik ten rośnie szczególnie dynamicznie.
Niemcy dostrzegają też jednak na potężne wyzwania, które stoją przed naszą gospodarką. Jak piszą, są one przede wszystkim demograficzne i dotykają również naszych sąsiadów. "Społeczeństwo starzeje się. Przy średniej liczbie 1,14 dziecka na kobietę polski wskaźnik urodzeń był ostatnio jednym z najniższych w Europie. Kolejny problem: kraj ten nadal pozostaje w dużym stopniu uzależniony od paliw kopalnych. Nieco ponad połowa polskiej energii elektrycznej pochodzi z węgla - w żadnym innym państwie członkowskim UE odsetek ten nie jest wyższy" - czytamy. Tygodnik wskazuje, że mamy też potężny problem z zadłużeniem.
Dziennikarka mediów biznesowych od 13 lat, z których połowę spędziła w prasie, a połowę w internecie. W przeszłości pisała o inwestycjach, samorządach i startupach. W ostatnich latach o branży kosmicznej, amerykańskiej polityce i pandemii COVID-19 w kontekście gospodarczym. Pisała dla "Pulsu Biznesu" i współtworzyła serwis Business Insider Polska. Obecnie redaktor prowadząca money.pl.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.