1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Robert Lewandowski przyłapany późnym wieczorem w Chicago z towarzystwem. To nie Anna Lewandowska

    Robert Lewandowski przyłapany późnym wieczorem w Chicago z towarzystwem. To nie Anna Lewandowska

    RAK0RAK0przeszczepów
    1789 odsłon
    Robert Lewandowski przyłapany późnym wieczorem w Chicago z towarzystwem. To nie Anna Lewandowska

    Debiut Roberta Lewandowskiego w MLS miał wreszcie wybrzmieć w Chicago, w meczu Chicago Fire z Vancouver Whitecaps rozgrywanym w nocy z czwartku na piątek. Zamiast pierwszego gwizdka pojawił się jednak gęsty dym i dramatycznie zła jakość powietrza. Spotkanie przełożono, a kapitan reprezentacji Polski pokazał, że nawet taki zwrot akcji nie musi zepsuć wieczoru.

    WIDEO…

    Robert Lewandowski musi poczekać na debiut w MLS. Mecz przełożono przez smog

    W Chicago tej nocy nie chodziło o taktykę ani o sportowe detale. Kluczowe stało się powietrze, którego po prostu nie dało się zignorować. Nad miastem unosił się gęsty dym związany z pożarami lasów w Kanadzie, a Chicago Fire poinformowało w mediach społecznościowych, że to właśnie on stał się bezpośrednim powodem przesunięcia meczu z Vancouver Whitecaps.

    Skala problemu była wyjątkowo mocno odczuwalna. Według przytaczanych danych Air Quality Index w Chicago sięgał niemal 600 punktów, czyli poziomu zdecydowanie przekraczającego granice uznawane za niebezpieczne dla zdrowia. W takich warunkach trudno mówić nie tylko o grze na pełnych obrotach, ale nawet o normalnym funkcjonowaniu.

    Robert Lewandowski późnym wieczorem spotkał się z dawnym przyjacielem

    Kibice czekali na to, co zawsze elektryzuje najmocniej: pierwszy występ Lewandowskiego w nowych barwach i pierwsze minuty, które mogą zbudować opowieść o jego amerykańskim rozdziale. Kiedy okazało się, że na debiut trzeba poczekać, napastnik nie zamknął się w hotelu i nie pozwolił, by atmosfera rozczarowania przejęła narrację.

    Wykorzystał nieoczekiwaną przerwę na spotkanie z Thomasem Mullerem, czyli piłkarzem Vancouver Whitecaps, a jednocześnie dawnym kolegą z Bayernu Monachium. Lewandowski opublikował w mediach społecznościowych ich wspólne zdjęcie z ulic Chicago, pokazując, że sportowe życie to nie tylko mecze, ale też relacje, które potrafią przetrwać zmianę klubów, lig i kontynentów.

    Co za mecz! Miło było cię zobaczyć Thomas Mueller - napisał Lewy na Instagramie. Ten duet ma za sobą bardzo konkretną historię: przez osiem lat grali razem w Bayernie, wspólnie rozegrali 333 mecze i mieli udział przy 80 bramkach. Nawet jeśli w Chicago mieli spotkać się jako rywale, okoliczności sprawiły, że pierwsze „spotkanie” wyszło bardziej towarzyskie niż sportowe.

    Robert Lewandowski skomentował zabawę Anny Lewandowskiej na koncercie. Fani podzieleni

    Robert Lewandowski jest już w Chicago, ale tym razem bez Anny i córek, Klary i Laury. W tym samym czasie jego żona została w Europie. W weekend w mediach społecznościowych Anna Lewandowska pokazała kadry z koncertu Bad Bunny’ego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Reakcja Roberta pojawiła się publicznie pod jej wpisem i szybko stała się tematem rozmów.

    Robert dał do zrozumienia, że Anna kibicuje mu niezależnie od miejsca, a jej własne zawodowe tempo i obowiązki sprawiają, że nie zawsze może być obok na trybunach. W tym samym tonie podkreślił, że cieszy go, iż znalazła chwilę na koncert i dobrą zabawę.

    Spokojnie. Moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi - czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy. Dumny z niej jak zawsze! Wytańczyłaś się za nas dwoje - napisał Lewy w komentarzu. Jedni widzą w nim naturalny, partnerski gest, inni szukają drugiego dna. W sieci pojawiła się fala komentarzy, wśród których nie brakowało ciepłych reakcji na wspierającego męża, ale też żartów sugerujących, że wpis mógł powstać… niekoniecznie z jego inicjatywy.

    I to jest wspierający mąż. Robert piękny komentarz! A ludźmi w odpowiedziach się nie przejmuj! - czytamy w komentarzach. Ale pod wpisem pojawiły się i takie komentarze:

    Ania, wiemy, że to ty. Przecież to Ann pisze z jego konta" - żartują internauci. Warto przypomnieć, że Anna Lewandowska znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak nie pojawiła się w Chicago na prezentacji męża w nowym klubie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Party.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.