"W związku z utrzymującymi się niskimi stanami wody, ograniczana jest praca wybranych bloków energetycznych. Działania te mają charakter operacyjny i pozwalają dostosować pracę jednostek do aktualnych warunków hydrologicznych i ciągłości dostaw energii" - wyjaśniło Arturowi Molędzie z TVN24 biuro prasowe Elektrowni Połaniec.
Zaznaczyło, że elektrownia "na bieżąco monitoruje sytuację hydrologiczną". Siłownia w Połańcu składa się z siedmiu średniej wielkości bloków zasilanych węglem i biomasą oraz największego w kraju bloku opalanego wyłącznie biomasą. Łączna moc zainstalowana siłowni wynosi 1882 MW. Połaniec odpowiada za 5 - 6 proc. dostaw prądu na krajowy rynek.
Elektrownia Kozienice w stanie gotowości
Elektrownia Kozienice również jest w stanie gotowości, na wypadek deficytów wody w Wiśle.
Elektrownia Kozienice położona jest w województwie mazowieckim i należy do Grupy Enea. Pod względem mocy zainstalowanej, z 4073 MW jest to drugi po Bełchatowie największy w kraju wytwórca odpowiadający za 10-12 proc. dostaw energii na rynek.
Temperatura też jest problemem
Z pytaniem o wydolność systemów chłodzenia zwróciliśmy się do wszystkich dużych wytwórców energii. Biuro prasowe Orlenu, do którego należy firma energetyczna Energa a także elektrociepłownie poinformowała, że na razie nie odnotowano problemów z chłodzeniem. - Niski stan wody w Wiśle nie wpływa obecnie na pracę zakładów grupy ORLEN. Spółka monitoruje ryzyka związane z dostępnością i jakością zasobów wodnych, szczególnie w lokalizacjach, w których stabilny dostęp do wody ma znaczenie dla procesów produkcyjnych, m.in. w obszarach rafineryjnych, petrochemicznych i energetycznych - napisało biuro prasowe Orlenu.
Problemem jest już nie tylko niski poziom wody ale także jej temperatura. Upały i związany z nimi wzrost temperatury wody w rzekach zmniejszają efektywność systemów chłodzenia bloków.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.