1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Duda wbił gwóźdź do swojej trumny w polityce. „Wiedzieliśmy, że tak będzie”

    Duda wbił gwóźdź do swojej trumny w polityce. „Wiedzieliśmy, że tak będzie”

    RAK0RAK0przeszczepów
    2311 odsłon
    Duda wbił gwóźdź do swojej trumny w polityce. „Wiedzieliśmy, że tak będzie”

    Człowiek z otoczenia Andrzeja Dudy ocenił, że były prezydent „sam wbił gwoździe do swojej trumny w polityce”. – A nie mówiliśmy, że tak będzie? – komentują rozmówcy Newsweeka. Duda na emeryturze sporo podróżuje i prowadzi biznesy, czyli robi to, czego brakowało mu przez ostatnie 10 lat. Były prezydent na brak zaproszeń nie może narzekać, ale nie jest to poziom Aleksandra Kwaśniewskiego czy Lecha Wałęsa z czasów jego świetności. Duda podróżuje jednak po świecie.

    – Andrzej nigdy nie czuł polityki, ale musiał tę politykę robić. Teraz ma wszystko w nosie. Jeździ swoim samochodem i robi głupie rzeczy. Po roku Duda nie ma już żadnego autorytetu ani znaczenia – ocenił polityk prawicy znający byłego prezydenta. Duda usiłuje się odkuć po latach biedy i finansowego niedocenienia, kiedy był głową państwa. Według byłego współpracownika „brakowało mu pieniędzy, a teraz jest gotów robić wiele, aby je zarobić i nie ma już hamulców wynikających z pełnionej funkcji”.

    Były prezydent uważał, że na stanowisku zarabiał za mało. Przez lata gnębił go kompleks biedniejszego, choć na świeczniku. Duda jest m.in. w radzie nadzorczej polskiego fintechu działającego z Litwy – ZEN.COM. Jego wynagrodzenie może wynosić ok. 30 tys. zł miesięcznie. Z kolei jako wizytujący ekspert o wybitnym dorobku w Heritage Foundation może liczyć na 50 – 150 tys. dol. rocznie.

    Duda na emeryturze podróżuje i zarabia. „Jak na byłego prezydenta dużego kraju to poniżej prestiżu”

    Do tego dochodzi 12 tys. zł netto uposażenia dla byłej głowy państwa i 25 tys. zł miesięcznie na prowadzenie biura. – Wiedziałem, że nic wielkiego nie będzie z jego międzynarodowej kariery. Tu 20 tys. zł, tam 20 tys., gdzieś 30 tys. Kilkadziesiąt tysięcy albo i więcej miesięcznie zarobi, jest zadowolony, bo to przy jego wcześniejszych zarobkach duży pieniądz. Ale jak na byłego prezydenta dużego kraju to jednak poniżej prestiżu – komentował były współpracownik.

    Duda w codziennych sytuacjach, gdzie trzeba coś załatwić ma być nieporadny i zaskoczony rzeczywistością. Wraz z żoną mieszka w krakowskim mieszkaniu o pow. ok. 130 m kw., które kupili za czasów prezydentury. Były prezydent za potwarz uznał pogłoski o tym, że miałby wystartować w wyborach w Krakowie. Wykluczony ma być też powrót na Uniwersytet Jagielloński jako wykładowca. Dudę zakontraktowała też kasa pożyczkowa Polish & Slavic Federal Credit Union.

    Były prezydent przebywał w czerwcu przez dwa tyg. z żoną w USA. Mógł za to zarobić kilkanaście tys. dol. plus zakwaterowanie w dobrych hotelach i podróż. – Cieszy się z takich rzeczy, że ktoś mu opłaca loty i hotele. Jest wtedy jak dawniej: jako prezydent nie musiał się martwić, bo mu to wszystko załatwiano – skomentował polityk znający Dudę. Polityk z kręgu byłego prezydenta zdradził, że ma on dużo zaproszeń. – Bierze chałtury. Coś zarobi, potem zostaje na dłużej i ma wakacje – ujawnił.

    Były prezydent pod lupą. „Źle to pachnie”

    Pierwszym dużym zastrzykiem pieniędzy dla byłego prezydenta wynikały ze sprzedaży książki o nim samym. Według sprawozdania finansowego spółki przychody wyniosły 3,2 mln zł. Osoba z krakowskiej polityka stwierdziła, że „do Dudy lgną lobbyści”. Zdaniem innego rozmówcy „źle to pachnie”. Głośno było też o nierozważnej wizycie, którą były prezydent sam sobie zaszkodził. W obozie PiS, MON i kręgach wojskowych aż nie dowierzano.

    Chodziło o spotkanie z szefem Agencji Uzbrojenia gen. Arturem Kuptelem, na które Duda przyszedł z szefem spółki ZEN.COM i chciał sprzedawać wojsku technologie dronowe. Biznesmena wyproszono. – Widać brak profesjonalizmu. Narobił problemów generałowi, a na firmę ściągnął uwagę służb. Teraz wszyscy będą ostrożni w kontaktach z nim – powiedział człowiek znający byłego prezydenta. Według byłego współpracownika kontrakty były w zasięgu ręki, ale Duda swoją bezmyślnością to zaprzepaścił.

    – Skóra, fura i komóra. Ostatnio zachowuje się tak, jakby tylko na tym mu zależało. Rozmienił się na drobne. Byłby balastem w polityce – ocenił były znajomy. Inny rozmówca zakończył, że jest „głęboko bezużyteczny politycznie”. Dudę rozważano w kontekście Rozwoju Plus, ale uznano, że „odbiera uwagę” i jest „zgraną kartą”. Jego największy atut, czyli pomoc Ukrainie to dziś największa wada.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wprost GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.