To była niedziela, jakiej w Kołobrzegu dawno nie widziano. Mieszkańcy przecierali oczy ze zdumienia, widząc, jak półnagi mężczyzna biega po dachu wysokiego budynku w centrum miasta. 37-letni Konrad B. postawił na nogi wszystkie służby ratunkowe.
37-letni Konrad B. postawił na nogi wszystkie służby w Kołobrzegu. Foto: Przemysław Gryń/newspix.pl Około godziny 20.30 przypadkowy przechodzień zauważył, jak mężczyzna w samych spodenkach wspina się po rusztowaniach remontowych na dach Zespołu Szkół Ekonomiczno-Hotelarskich. Na wysokości siódmego piętra 37-latek biegał po spadzistym dachu niczym bohater filmu akcji. Wkrótce pod szkołą zgromadził się tłum gapiów, a na miejsce zaczęły zjeżdżać radiowozy, wozy strażackie i karetka pogotowia.
— O zdarzeniu poinformował nas przypadkowy świadek. Na miejscu pojawili się policjanci, dwa zastępy straży pożarnej z drabiną i ambulans — relacjonuje "Faktowi" mł. asp. Pamela Kiljan, rzeczniczka kołobrzeskiej policji .
37-latek z Kołobrzegu żądał tylko jednego
Strażacy podjechali wozem z drabiną i rozstawili skokochron, który przesuwali pod biegającym po dachu mężczyzną. Policjanci obstawili cały teren i weszli po rusztowaniach, próbując podejść jak najbliżej Konrada B.
Przez chwilę wydawało się, że 37-latek popisujący się na dachu niczym akrobata straci równowagę i runie w dół. Na szczęście do tragedii nie doszło. Co więcej, mężczyzna nie miał zamiaru zrobić sobie krzywdy. — W rozmowie domagał się tylko jednego — żeby ktoś przyniósł mu piwo — informuje rzeczniczka policji.
Konrad B. popisywał się na dachu w Kołobrzegu, dopóki miał publiczność
Wszystko wskazuje na to, że Konradowi B. cała sytuacja bardzo się spodobała. Tłum ludzi nagrywał i fotografował jego wyczyny. Mężczyzna popisywał się na dachu, wykonując niebezpieczne akrobacje, które mogły skończyć się tragicznie.
Na miejscu pojawiła się także partnerka "kaskadera". Próbowała nakłonić go do zejścia, lecz jej prośby nie przyniosły żadnego skutku. Konrad B. czuł się jak gwiazda wieczoru i nie miał zamiaru rezygnować z show.
Akcja trwała ponad godzinę. Dopiero gdy policjanci rozproszyli tłum gapiów, Konrad B. stracił zainteresowanie całym przedsięwzięciem. Zszedł z dachu i próbował uciekać ulicami Kołobrzegu. Mundurowi musieli urządzić za nim pościg — złapali go dopiero po kilkuset metrach.
— To zdarzenie zostało potraktowane jako wykroczenie przeciwko porządkowi publicznemu. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 1000 zł. Po wytrzeźwieniu trafił na badania do szpitala — podsumowuje policjantka.
Jak udało nam się dowiedzieć, mężczyzna nie chciał wytłumaczyć policjantom, dlaczego to zrobił.
/7
Konrad B. domagał się od policjantów piwa
/7
37-letni Konrad B. postawił na nogi wszystkie służby Kołobrzegu
/7
37-latek zachowywał się jak "kaskader", biegając po dachu
/7
Strażacy przy budynku rozstawili skokochron
/7
Na miejscu zdarzenia pojawiła się również partnerka mężczyzny, ale jej prośby nie przyniosły żadnych rezultatów
/7
Dopiero po tym, jak ludzie się rozeszli, Konrad B. zszedł z dachu i zaczął uciekać
/7
Do tego zdarzenia doszło około 20.30 w niedzielę
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Wiele kobiet robi to regularnie. Badanie pokazuje związek z rakiem piersi
Szokująca sytuacja na brzegu jeziora. Właściciel zapłaci 20 tys. zł
Makabryczne odkrycie na obrzeżach Ciechanowa. Ciało mogło tam leżeć od miesięcy. Znaleziono notatnik
Łowcy cieni i detektywi pilnie poszukiwani. Posypały się oferty pracy
Tragedia na autostradzie w Czechach. Pan Marcin stracił żonę i syna, a Tymek mamę i brata
18-letni Ukrainiec miał zaatakować nożem 30-letnią Polkę. Wstrząsająca relacja świadków
Dramatyczna ucieczka przed policją w okolicach Piły. Młody kierowca nie żyje
60-latek spadł z peronu. Chwilę potem nadjechał pociąg
18-letni Ukrainiec zatrzymany po ataku nożem we Wrocławiu. 30-letnia Polka walczy o życie
Stephen Grzyb uciekł z sądowego konwoju. Policja prowadzi szeroko zakrojone poszukiwania
Zakrwawiona kobieta na schodach w Gdyni. Policja zatrzymała 76-letniego napastnika
Rodzinna tragedia w domu byłego oficera policji. Śledczy ujawnili wyniki sekcji zwłok
Tragedia w domu byłego policjanta. Dotarliśmy do wywiadu małżeństwa sprzed lat. Tak mówił o żonie
Bankrutują dwa znane browary. Istniały na rynku od ponad 150 lat
Tragedia podczas prac polowych w Murzasichlu. Ciągnik przygniótł dwóch mężczyzn
Wyzwiska i agresja w pociągu pod Warszawą. Pasażerowie nie byli obojętni. Nagranie obiega sieć
"Artykuł 207, czyli Peugeot". Co w więzieniu czeka najgorszych katów? Były osadzony ujawnia
Kołobrzeg jak Chorwacja. Termometry pokazują 39 stopni. Na plaży tłumy
Byliśmy na miejscu strzelaniny w Otominie. "To wysoko postawiony były oficer. Przeczuwaliśmy coś"
Kierowca zaufał sztucznej inteligencji. 100 zł mandatu zamieniło się w 800
Pokazała paragon z Kołobrzegu. W sieci niedowierzanie. "Z ciekawości sprawdziłem datę"
Tragiczna noc na DK24. Nie żyją trzy osoby po czołowym zderzeniu pod Kamionną
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Policja miała wiedzieć o jej samochodzie dzień wcześniej
Dramatyczne poszukiwania 76-letniego pana Janusza. "Czas odgrywa kluczową rolę"
Dramat w Otominie. Nie żyje 52-letni mężczyzna. Nieoficjalnie mówi się o ciężko rannej kobiecie
Atak maczetą na młode małżeństwo. Kobieta prawie straciła dłoń. Trwa obława
Dwie 14-latki wpadły do rzeki. Jedna z nich utknęła w wodzie, nie było chwili do stracenia
Brutalne pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Jest decyzja sądu wobec Adama C.
36-latek zginął, auto stanęło w ogniu. Tragiczny wypadek pod Miłomłynem
Awantura w pociągu pod Warszawą. Pasażerowie utknęli na stacji
Brutalne pobicie we Wrocławiu. MSWiA zapowiada: służby obserwują treści w sieci
Kłótnia w rządzie o podatek. Szykuje się 15 proc. podwyżka, Polacy odczują przy zakupach
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.