Sprawa aktywistów oblewających sklepy i domy influencerów przybiera na sile. Andziaks, której butik oraz willa ucierpiały, musi teraz mierzyć się z falą oburzających, wulgarnych wiadomości. Zrozpaczona influencerka ujawniła skandaliczne SMS-y i zapowiada stanowcze kroki prawne.
Autor: Andziaks/ Instagram
Zrobiło się o niej wyjątkowo głośno, gdy członkowie grupy klimatycznej „Jazda!” postanowili zaatakować jej mienie . Willa Andziaks oraz jej sklep zostały zniszczone przy użyciu sztucznych odchodów (podobny los spotkał butik Małgorzaty Rozenek). Tego typu działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów w walce o klimat, ale zapewniły influencerce jeszcze większy rozgłos. Niestety, popularność ma również swoje ciemne strony, o czym Andziaks boleśnie się przekonuje. Niektórzy z jej przeciwników przekroczyli wszelkie granice.
Andziaks dostaje pogróżki. Pokazała SMS-y z obrzydliwymi słowami
Treść wiadomości kierowanych do influencerki jest tak wulgarna, że nie nadaje się do cytowania. Skupiają się one głównie na frustracji osób zarabiających znacznie mniej , dla których zarobki Andziaks to powód do wściekłości. Zdecydowali oni wyładować swoją złość właśnie na niej. Jeden z przypadków hejtu dotyczył nawet obrażania jej dzieci.
"Cieszy się z każdej krzywdy dziecka"
Gdy Andziaks postanowiła podzielić się z obserwatorami skandaliczną wiadomością, otrzymała odzew od innej internautki. Z przekazanych informacji wynika, że atakująca kobieta znana jest w sieci z nienawiści do wielu osób . Zwrócono uwagę, że użytkowniczka TikToka wielokrotnie życzyła dzieciom śmierci i otwarcie deklarowała nienawiść do najmłodszych. Mimo rzekomych zgłoszeń jej konta, brakuje odpowiednich konsekwencji, a jej zachowanie staje się coraz bardziej agresywne - poinformowała rozmówczyni.
"Ta kobieta, która wypisywała do was wiadomości jest już dość znana na TikToku za pisanie ludziom, że ich "bachory powinny z*echnąć", że ona nienawidzi wszystkich bachorów i cieszy się z każdej krzywdy dziecka. Ponoć już miała być zgłaszana, ale widać, że zamiast konsekwencji są jeszcze gorsze posunięcia [...]" - napisała rozmówczyni.
PRZECZYTAJ TEŻ: Joanna Trzepiecińska gasi nadzieje fanów "Rodziny zastępczej". Powrotu jednak nie będzie?
Andziaks wypowiada wojnę hejterom. "Popaprańce"
Reagując na falę nienawiści, Andziaks stanowczo podkreśliła, że swojego majątku dorobiła się ciężką pracą . Przypomniała, że od 14. roku życia spędzała noce na montażu i nagrywaniu materiałów, nieustannie stawiając czoła krytyce. Następnie skierowała stanowcze słowa do osób, które ją atakują.
Ja sobie nie pozwolę, żeby takie popaprańce, bo dla mnie to są popaprańce, [...] robiły takie rzeczy. [...] Mnie ich opinia nie interesuje [...] Nie pozwolę sobie, żeby mnie zastraszać, żeby wypisywać do mnie coś o moich dzieciach. Jeżeli ktokolwiek będzie wysyłał do mnie SMS-y z pogróżkami, dzwonił do mnie z pogróżkami, jeżeli ktokolwiek będzie chciał się zbliżyć do mnie i mojej rodziny, to ja tego tak nie odpuszczę. Ja zrobię wszystko, żeby każda z tych osób poniosła konsekwencje prawne. Ja sobie nie pozwolę na to, żeby mnie tak traktowano. Mówię kategoryczne "dość" i naprawdę, proszę mi wierzyć, że zrobię wszystko, WSZYSTKO, wydam każdą złotówkę na to, żeby każda z tych osób poniosła ciężkie konsekwencje swoich czynów - zapowiedziała. Autor: Andziaks/ Instagram Autor: Andziaks/ Instagram
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.