
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego prof. Patyra nie zgadza się orzekać w obecnym Trybunale Konstytucyjnym.
Jakie są przyczyny paraliżu Trybunału Konstytucyjnego.
Jakie są potencjalne rozwiązania kryzysu w TK.
Co może się wydarzyć po utworzeniu alternatywnego Trybunału.
We wtorek, 28 lipca, prof. Sławomir Patyra został zaprzysiężony na sędziego TK przez prezydenta Karola Nawrockiego. Konstytucjonalista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie po ceremonii w Pałacu Prezydenckim oświadczył, że nie będzie orzekał w Trybunale w obecnym kształcie.
Paraliż Trybunału. „Nie może podjąć jakiejkolwiek uchwały”
Chodzi przede wszystkim o dwóch sędziów, tzw. dublerów: Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka. Obaj zajęli miejsca prawidłowo wybranych w 2015 roku Krzysztofa Ślebzaka i Romana Hausera. Do tego dochodzi najnowszy spór o nie wpuszczanie do Trybunału czterech z sześciu sędziów wybranych przez Sejm 13 marca. Problem dotyczy osób, które nie zostały zaproszone przez prezydenta Nawrockiego na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego. Prof. Krystian Markiewicz, sędzia Anna Korwin-Piotrowska, prof. Maciej Taborowski i prof. Marcin Dziurda złożyli ślubowanie w Sejmie.
Mimo to wspomniana czwórka nie jest dopuszczana do pracy w Trybunale przez jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. Natomiast dwóch pozostałych sędziów wybranych przez Sejm 13 marca, zaprzysiężonych przez prezydenta, odmówiło orzekania. Swoją decyzję w piśmie do prezesa TK uzasadnili m.in. formowaniem składów orzekających „z pominięciem” pozostałej czwórki oraz obecnością w nich sędziów tzw. dublerów.
Zgadza się z nim były prezes TK prof. Marek Safjan, który w rozważaniach o legalności działań Trybunału idzie krok dalej. - W takim kształcie Trybunał nie może podjąć jakiejkolwiek uchwały, na przykład dotyczącej budżetu instytucji. To jest totalny paraliż - przekonuje konstytucjonalista.
Prof. Patyra: „Trybunał tworzą sędziowie, nie budynek”
W Trybunale Konstytucyjnym trwa kryzys, który wylewa się poza jego mury. Polskie sądy stają przed dylematem, czy rozstrzygając sprawy, brać pod uwagę wadliwie wydane orzeczenia TK. Z kolei rząd nie publikuje w dziennikach urzędowych jego wyroków powołując się obronę praworządności.
Sytuacja wydaje się bez wyjścia, choć pojawiają się różne pomysły na zakończenie impasu, np. usunięcie prezesa Bogdana Święczkowskiego. Wniosek o jego pociągnięcie do odpowiedzialności karnej we wrześniu ubiegłego roku przekazał do TK minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podstawą jest materiał dowodowy zgromadzony przeciwko Święczkowskiemu w śledztwie dotyczącym oprogramowania Pegasus. Na uchylenie immunitetu nie zgodziło się jednak Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Posiedzeniu przewodniczył wiceprezes Bartłomiej Sochański. Prezes TK nie mógł brać udziału w głosowaniu ze względu na to, że wniosek dotyczył jego osoby.
Konstytucjonalista prof. Wojciech Sadurski kilka dni temu na antenie TVN24 przedstawił inny pomysł na zakończenie kryzysu. Według niego powołani przez obecny parlament sędziowie powinni stworzyć „właściwy Trybunał Konstytucyjny”, który miałby działać niezależnie od prezesa Święczkowskiego, a także poza murami instytucji. Legitymację do tego ma im dać większość w Trybunale. Osiągnięto by ją w momencie dopuszczenia do pracy wszystkich sędziów wybranych przez obecny parlament.
Według prawnika miejsce zgromadzenia sędziów TK nie musi być przy Alei Szucha w Warszawie, gdzie znajduje się siedziba instytucji. - Trybunału nie tworzy budynek. Trybunał tworzą sędziowie - podkreśla nowy sędzia TK.
Konsekwencje takiego rozwiązania mogą być jednak poważne. Prof. Patyra przestrzega przed ideą państwa podwójnego. - Ci, którzy zostaną przy Alei Szucha, będą przekonani, że są Trybunałem Konstytucyjnym. Druga grupa, do której z pewnością przyłączyłbym się, jeżeli będzie taka potrzeba, powie: „Nie, to my jesteśmy Trybunałem Konstytucyjnym”. W konsekwencji za chwilę ktoś następny wymyśli: „To może zróbmy drugi KRS (Krajowa Rada Sądownictwa - red.), bo ten nam się nie podoba” - mówi prof. Patyra.
Prezes Święczkowski w opałach? „Musi nastąpić przesilenie”
Jak dotąd, z niedawno wybranych sędziów wpuszczani do Trybunału Konstytucyjnego są jedynie dr Magdalena Bentkowska i prof. Dariusz Szostek, a już wkrótce dołączy do nich zaprzysiężony we wtorek prof. Sławomir Patyra. Po przeciwnej stronie jest ośmiu sędziów wybranych, gdy w Sejmie większość miał PiS. Ich liczebność będzie jednak spadać, bo wkrótce zakończy się kadencja sędziów tzw. dublerów: Justyna Piskorskiego (we wrześniu) i Jarosława Wyrembaka (na początku przyszłego roku). W ich miejsce Sejm zapewne wybierze kandydatów wskazanych przez koalicję rządową, ale nie wiadomo, czy prezydent odbierze od nich ślubowania. To nie jedyna niewiadoma.
Prof. Wojciech Sadurski zdradził w TVN24, że dwóch sędziów powołanych za czasów PiS ma odłączyć się od prezesa TK i zasilić szeregi „właściwego Trybunału Konstytucyjnego”. W kuluarach Trybunału mówi się o sędziach Jakubie Stelinie i Rafale Wojciechowskim.
Pierwszy z nich wielokrotnie składał zdania odrębne do wyroków TK, np. podając w wątpliwość obecność Krystyny Pawłowicz w składzie Trybunału. Z kolei prof. Wojciechowski złożył zdanie odrębne do wyroku z 12 maja dotyczącego ustawy o statusie sędziów TK. Trybunał uznał, że prezydent nie ma obowiązku odbierać ślubowania od osoby wybranej przez Sejm. Tłem wyroku jest spór o wybór z 13 marca, po którym tylko dwoje sędziów zostało zaprzysiężonych w Pałacu Prezydenckim.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.