
Wikimedia Commons/Wetenschatje Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z RMF FM zdradził, że nie tylko Ukraina chciałaby zakupić od Polski myśliwce MiG-29 . Jak poinformował szef MON, chęć ich nabycia wyraziła również Bułgaria . - Dobrze, że (Bułgaria - red.) wystąpiła - ocenił minister. - To wcale nie jest taki beznadziejny sprzęt, jak mówili Ukraińcy , jeżeli Bułgaria chce go kupić do ochrony powietrznej swojej przestrzeni - opisywał.
Zgodnie z ustaleniami Onetu, w ostatnich miesiącach ukraińskie delegacje oglądały w Polsce 14 poradzieckich myśliwców. Ukraińcy mieli ostatecznie stwierdzić, że stan techniczny samolotów jest na tyle zły, iż przejmą je pod warunkiem, że Polska zmodernizuje maszyny na własny koszt.
Zwrot w sprawie oferty "MiG-i za drony". "Przyszedł list ze strony ukraińskiej"
Szef MON poinformował również, że Ukraińcy pozostają zainteresowani potencjalnym transferem samolotów MiG-29 w zamian za udostępnienie Polsce ukraińskich technologii dronowych i rakietowych . Przyznał, że rozmowy w tym temacie są "bardziej zaawansowane niż jeszcze miesiąc temu", jednak nie można być pewnym, czy oferta zostanie sfinalizowana.
Czekamy na coś, na czym mi bardzo zależy, czyli na opcję "MiGi za drony". Po tych trudnych momentach i twardych wypowiedziach z naszej strony, przyszedł list ze strony ukraińskiej, że są dalej zainteresowani - zdradził Kosiniak-Kamysz.
Powiedzieliśmy: dajcie nam konkrety. Pojawiają się. Jest lepszy moment . Też to stanowisko prezydenta (Wołodymyra - red.) Zełenskiego, które się w sprawie Wołynia zmieniło - kontynuował wicepremier.
"Wycofali się z ustaleń". Kosiniak-Kamysz o kulisach wymiany wojskowej z Ukrainą
Na początku lipca Kosiniak-Kamysz informował, że Ukraina nie wykonuje porozumienia w sprawie technologii dronowych . - Jest jasna oferta: MiG-i za drony. Ukraińcy powiedzieli "tak", później zaczęli się zastanawiać - opisywał, dodając, że liczy jednak, iż ostatecznie oferta zostanie pozytywnie sfinalizowana.
Wcześniej ten sam temat został poruszony przez Kosiniaka-Kamysza w programie "Gość Wydarzeń" . Mówił on wówczas o trwających rozmowach dotyczących implementacji doświadczeń z wojny na Ukrainie do polskich systemów obronnych. Wicepremier zauważył, że zdolności Ukrainy są bardzo duże szczególnie w kwestii bezzałogowców, a Ukraina rozpoczęła współpracę w tym zakresie z partnerami z Bliskiego Wschodu.
Kosiniak-Kamysz przekonywał także, że obecny rząd jest dużo bardziej asertywny w sprawie Ukrainy od swoich poprzedników. - My - w przeciwieństwie do poprzedniego rządu - nie mówimy tylko i wyłącznie "będziemy dotować", ale oczekujemy zasady solidarności . Zasada solidarności - pomagasz, ale też jak twój partner widzi, że może cię wesprzeć, może ci pokazać nowe rozwiązania, to udzielasz mu tej informacji - wyjaśnił.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.