
Pożar w Żyrondzie zniszczył dotąd 42 tysiące hektarów terenu. Z miejscowości na zachód od Bordeaux ewakuowano prewencyjnie około 220 tys. osób.
„Ten pożar nie rozwija się według znanej logiki”
Szefowa prefektury Żyrondy, Sophie Brocas poinformowała w komunikacie po południu w poniedziałek, że choć w nocy pożar nie rozprzestrzenił się, to „sytuacja pozostaje niekorzystna”. Jak dodała, w poniedziałek pogoda jest bardziej sprzyjająca niż wcześniej i strażacy walczący z ogniem koncentrują się na tłumieniu pożaru na jego skrajach i wycinaniu pasów roślinności, by ograniczyć ogień.
Sytuacja wciąż jest kryzysowa, trzeba zachować czujność - zaapelowała. Podkreśliła, że ogień nie został opanowany i wciąż jest „wyjątkowo niebezpieczny”.
Ten bezprecedensowy pożar nie rozwija się według znanej logiki, wytwarza własny wiatr i zmusza do tego, by wciąż się (do niego) dostosowywać - powiedziała Brocas. Do tej pory rannych zostało 80 strażaków. Większość z nich odniosła lekkie obrażenia.
Możliwe kolejne ewakuacje
Wcześniej w poniedziałek szef MSW Francji Laurent Nunez ocenił, że pożar został ustabilizowany, ale nie opanowany. Jego wypowiedzi opublikowano po spotkaniu rządu z udziałem prezydenta Emmanuela Macrona.
Prezydent i szef MSW pojechali w poniedziałkowe popołudnie do Żyrondy.
Minister Nunez powiedział, że w razie rozszerzania się pożaru może zapaść decyzja o kolejnej prewencyjnej ewakuacji ludności. Jednak - jak dodał - na razie nie ma takiej decyzji.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.