
Od lat producenci sprzętu próbują przekonać nas, że o jakości grania decyduje przede wszystkim średnia liczba klatek na sekundę. Tyle że gra może osiągać przeciętnie 60 FPS, a jednocześnie regularnie irytować krótkimi przycięciami. W praktyce właśnie takie szarpnięcia odczuwamy często bardziej niż różnicę między 55 a 60 klatkami. Na handheldach problem jest jeszcze bardziej skomplikowany, bo procesor i układ graficzny muszą dzielić się ograniczonym budżetem energii. Nie wystarczy więc kazać sprzętowi działać szybciej. Trzeba jeszcze dopilnować, żeby przyspieszał dokładnie wtedy, kiedy gra rzeczywiście tego potrzebuje. Nowy potencjalny patch dla jądra Linuxa pokazuje, że Steam Deck nie zawsze robił to prawidłowo.
Procesor Steam Decka zwalniał wtedy, kiedy nie powinien
David Vernet, programista jądra Linux pracujący w firmie Meta, zaproponował poprawkę o nazwie epp_boost. Rozwiązuje ona problem związany ze sterownikiem AMD P-State i trybem EPP, który pozwala procesorowi wybierać kompromis między wydajnością a oszczędzaniem energii.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.