Artykuł sarkastycznie przedstawia Lance'a Strolla jako "kołchoźnika" w Formule 1, sugerując, że jeździ on wyłącznie z powodu ogromnych zasobów finansowych swojego ojca. Pomimo ogromnego bogactwa, Stroll jest opisywany ja
Tak w sumie Stroll to taki trochę kołchoznik. Jego ojciec ma zasoby za pomocą których mógłby robić absolutnie wszystko na tej planecie (poza w sumie też). No ale przecież jego stary kupił sobie zespół F1, rozbudował go, wykupił geniusza padoku (może nawet i przepustnicę padoku) i wsadził syna za stery tej maszyny. Więc pomimo całego bogactwa musi wsiadać do tego bolida i depresyjnie tułać się po torze za Cadillaciem. Dosłownie jak w kołchozie !w wersji dla miliarderów f1
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.