1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Rosyjski Ch-101 miał wlecieć nad Polskę. Ekspert: Rosjanie nas punktują

    Rosyjski Ch-101 miał wlecieć nad Polskę. Ekspert: Rosjanie nas punktują

    0przeszczepów
    2885odsłon
    Rosyjski Ch-101 miał wlecieć nad Polskę. Ekspert: Rosjanie nas punktują

    Kilka godzin po nocnym ataku Rosji na Ukrainę polskie służby potwierdziły, że nad terytorium naszego kraju pojawił się niezidentyfikowany obiekt. Ślady wskazują, że obiekt spadł w rejonie Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie.

    Do sprawy odniósł się szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, który przekazał, że podczas rosyjskiego zmasowanego ataku na Ukrainę polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.

    Podobną ocenę przedstawił premier Donald Tusk. – Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, w przypadku, gdyby kontynuowała swój lot. Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym Ch-101 , rosyjskim, ale nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania. Oczywiście jest za wcześnie na szczegółowy raport i na wszystkie okoliczności tego zdarzenia – podkreślał polityk.

    Czym jest rosyjski pocisk Ch-101?

    Ch-101 należy do najgroźniejszych pocisków manewrujących wykorzystywanych przez rosyjskie lotnictwo strategiczne. Odpalany jest przede wszystkim z bombowców Tu-95MS oraz Tu-160 i służy do precyzyjnego rażenia celów oddalonych nawet o kilka tysięcy kilometrów.

    Jak podaje branżowy serwis „Missile Threat”, pocisk może dolecieć nawet na odległość około 4 tys. km . Lecąc bardzo nisko nad ziemią korzysta jednocześnie z nawigacji inercyjnej, systemu GLONASS oraz cyfrowego odwzorowania terenu, dzięki czemu jest znacznie trudniejszy do wykrycia przez systemy obrony przeciwlotniczej.

    Standardowo przenosi konwencjonalną głowicę bojową ważącą około 400–450 kg. Wariant Ch-101 nie jest przystosowany do przenoszenia broni jądrowej – taką możliwość ma jego odpowiednik Ch-102. Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie rakiety Ch-101 są jednym z podstawowych środków wykorzystywanych przez Rosję do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu.

    Tarnawa- Kolonia. Ekspert o możliwych scenariuszach

    Porucznik rezerwy Maksymilian Dura zwrócił uwagę, że obiekt spadł około 40 kilometrów od granicy z Ukrainą. – Z tego, co przekazało ministerstwo obrony, dystans od granicy pokonał w 6 minut, więc musiał lecieć z prędkością powyżej 400 km/h. Teoretycznie mógł to być też dron z silnikiem odrzutowym, bo i takie są stosowane do ataków na Ukrainę. Natomiast z całą pewnością nie był to dron kamikadze typu Gierań czy Shahid, bo te latają z prędkością 200 km/h – zauważył ekspert w rozmowie z PAP.

    Według wojskowego jest mało prawdopodobne jest, by pocisk zboczył z kursu wyłącznie wskutek działania ukraińskich systemów walki elektronicznej.

    – Używane przez Rosjan rakiety manewrujące mają możliwość tzw. mapowania terenu. Orientują się nie tylko na podstawie GPS-u, ale też na podstawie różnych innych systemów. Zakłócanie GPS-u z poziomu ziemi, jest zakłóceniem idącym do odległości horyzontalnej . Oznacza to, że promień systemu zakłócającego wynosi ok. 30 km. Rakieta, po wyjściu z obszaru zakłócenia wraca na swój tor – wyjaśnił Dura.

    Maksymilian Dura wskazał dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze: pocisk mógł zostać uszkodzony przez ukraińską obronę przeciwlotniczą albo celowo skierowany nad terytorium Polski.

    – Biorąc pod uwagę desperację Rosjan i to, w jak trudnej są obecnie sytuacji, może być tak, że oni po prostu nas punktują. Takie przypadki będą się zdarzały – podkreślił.

    – Rosjanie uzbrajają je różnie. Pamiętajmy, że im większy ładunek, tym mniejszy zasięg rakiety. W tym przypadku można stwierdzić, że przenosiła głowicę bojową, kilkaset kilogramów ładunku. Gdyby była nieuzbrojona, wbiłaby się po prostu w ziemię, jak w grudniu 2022 r. pod Bydgoszczą – dodał.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wprost GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA