Julia von Stein ponownie trafiła na stół operacyjny po tym, jak pierwszy lifting twarzy okazał się dla niej rozczarowaniem. — Liczyłam na cud. Wierzyłam, że jeśli wydam fortunę na jednego z najlepszych lekarzy, to wystarczy. Ale ten cud się nie zdarzył — wyznała w filmiku na YouTube. Teraz jest po kolejnej operacji, a jej decyzję komentuje Krzysztof Gojdź. Ma sporo do powiedzenia.
Pierwszy lifting twarzy , któremu Julia von Stein poddała się w 2025 r., miał być dla niej przełomem. Zamiast tego przyniósł efekt odwrotny do oczekiwań — influencerka opowiadała, że twarz wyglądała nienaturalnie, a uśmiech sprawiał, że " znikały jej oczy ". Do tego doszedł problem z przeszczepionym tłuszczem, który — jak twierdzi — " spłynął w nieznane miejsce ". Julia nie ukrywała frustracji i poczucia, że została z nieudanym efektem mimo ogromnych kosztów. W końcu zdecydowała się na operację naprawczą, choć sama przyznała, że boi się tego, co zastanie chirurg pod skórą.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.