1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Bałem się KSeF-u. A leczy raka mojego biznesu

    Bałem się KSeF-u. A leczy raka mojego biznesu

    RAK0RAK0przeszczepów
    2321 odsłon
    Bałem się KSeF-u. A leczy raka mojego biznesu

    Ale jest też druga strona tej historii, którą muszę uczciwie odnotować. Po kilku miesiącach korzystania z KSeF-u - w moim przypadku za pośrednictwem usługi Fakturownia.pl - dzieje się coś, czego się raczej nie spodziewałem, a przynajmniej nie spodziewałem się tak szybko - system zaczyna przynosić realne korzyści w codziennym prowadzeniu firmy.

    Porządek, którego nie było od lat

    Pierwsza rzecz - faktury w końcu są tam, gdzie powinny. Centralizacja dokumentów w jednym miejscu znacząco usprawnia pracę, eliminuje ryzyko zagubienia dokumentów i przyspiesza obieg informacji.

    Brzmi jak slogan z broszury ministerstwa - wiem, ale to prawda. Fakturownia łączy się z KSeF-em i mam w jednym panelu wszystkie faktury przychodowe i kosztowe. Bez szukania w mailach. Bez zastanawiania się, czy plik PDF dotarł. Bez “ale, czy na pewno wysłałeś?“. Faktura jest w KSeF-ie i tyle.

    Przy okazji wymusiło to porządek w samych fakturach - w ich typach, oznaczeniach, numeracji, ogólnym wyglądzie. Przez lata każdy wystawiał je jak chciał. KSeF wymaga ustrukturyzowania i nagle okazuje się, że to możliwe do zrealizowania.

    Koniec z wymówką “faktura nie doszła”

    To mój ulubiony argument za KSeF-em i mówię to jako ktoś, kto od lat prowadzi biznesy mediowe, gdzie nieterminowe płatności to zmora branży.

    Skończyło się “faktura pewnie gdzieś utknęła w spamie”. Już nie ma “sprawdzę i się odezwę“. Faktura jest w KSeF-ie - widzi ją wystawca, widzi ją odbiorca, widzi ją też skarbówka. Nie ma gdzie zaginąć. Jest i świeci się na czerwono w panelu kontrahenta dopóki nie zostanie opłacona.

    Nagle większość płaci w miarę terminowo

    Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale bieżące regulowanie faktur jest u nas na wyraźnie wyższym poziomie niż przed KSeF-em. Dłużnicy są widoczni w systemie bez możliwości udawania, że faktura gdzieś zaginęła. To musi boleć tych, którzy wstrzymywali przelewy celowo. A w branży medialnej i reklamowej - wszyscy to wiemy - takich nie brakuje.

    Mniej maili z fakturami. Serio

    Dodatkowy, nieoczekiwany efekt - skrzynki mailowe trochę odetchnęły. Zamiast przesyłania plików PDF, sprawdzania czy załącznik się otwiera, zastanawiania się czy serwer pocztowy nie uciął za dużego pliku - jest krótka informacja: faktura w KSeF-ie.

    Powiadomienia z Fakturowni działają sprawnie - widać od razu, kiedy wpłynęła faktura kosztowa, bez przekopywania się przez skrzynkę.

    Jeden problem. Poważny

    Uczciwie muszę jednak powiedzieć o tym, co wciąż nie działa dobrze. Korekty faktur to koszmar. System praktycznie każdorazowo wymusza zerowanie faktury i wystawianie nowej, co przy bardziej skomplikowanych sytuacjach rozliczeniowych generuje chaos i dodatkową robotę, nie mówiąc o tym, że może niepotrzebnie absorbować uwagę skarbówki… To realna wada, którą mam nadzieję Ministerstwo Finansów w końcu sensownie zaadresuje.

    Zmiana zdania jest trudna. Ale konieczna

    Pisałem wcześniej, że KSeF to uszczelnienie VAT opakowane w cyfryzację, z poważnymi pytaniami o prywatność transakcji biznesowych. Podtrzymuję tamtą analizę. Ale po kilku miesiącach używania dodaję do niej coś, czego nie przewidziałem - system przy okazji wprowadza porządek, który przedsiębiorcom, przynajmniej tym powyżej pewnej skali, realnie pomaga. Mniejsze zatory płatnicze, koniec z zaginionymi fakturami, jeden panel dla całej dokumentacji.

    Obawy dotyczące inwigilacji transakcji pozostają. Ale w codziennej pracy KSEF działa lepiej niż oczekiwałem.

    Zdjęcie główne: Dominik_Spalek / Shutterstock + Gemini

    Ojciec założyciel i rednacz Spider's Web w jednym. Słynie z bufonowatych tyrad, w których ogłasza prawdę objawioną i jedyną. W Sieci zaczynał pisać, gdy większość Czytelników Spider's Web chodziła jeszcze w pampersach. Wymądrza się głównie na temat biznesu technologicznego, ale tak naprawdę ma wiele do powiedzenia na tematy wszelakie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Spider's Web

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.