
Największy w historii Kastylii-La Manchy pożar miał objąć już 26 tys. ha pól i lasów, a służby ewakuowały ponad 1200 osób z 30 wiosek.
Policja podejrzewa, że ogień zaczął się od iskry z kombajnu burmistrza pobliskiego miasteczka, który miał pracować mimo ograniczeń przeciwpożarowych.
Rolnicy bronią podejrzanego i oskarżają władze o nieskuteczną ochronę przeciwpożarową, a Hiszpania uruchamia unijny mechanizm pomocy w gaszeniu pożarów.
O spowodowanie największego w dziejach pożaru lasu w regionie Kastylii-La Manchy podejrzany jest burmistrz pobliskiego miasteczka, który miał pracować w polu kombajnem mimo wprowadzonych przez władze ograniczeń przeciwpożarowych – donosi Euraktiv i Agrarheute. Rolnicy stają jednak w jego obronie, krytykując działania władz w zakresie ochrony przeciwpożarowej.
W Hiszpanii od ubiegłego tygodnia szaleją ogromne pożary, szczególnie w Kastylii, w okolicach Madrytu. Upały i susza wzmagają zagrożenie, a działania strażaków niewiele je złagodziły. W efekcie rząd wprowadził stan wyjątkowy w najbardziej zagrożonych rejonach.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.