W pierwszy weekend października 2026 roku Formuła 1 powróci na tor Sepang w Malezji, gdzie odbędzie się wyścig o GP Bahrajnu. Dzięki wypowiedziom przedstawicieli władz Malezji poznaliśmy szczegóły dotyczące kosztów organizacji wyścigu. W razie sukcesu, są szanse na stałą obecność GP Malezji w F1. Tak jak wspominałem w tekście dotyczącym ogłoszenia organizacji wyścigu o GP Bahrajnu w Malezji w tegorocznym kalendarzu F1, tor Sepang wraca po dziewięciu latach przerwy. Ostatni wyścig o GP Malezji odbył się w 2017 roku, nie zorganizowano kolejnego mimo obowiązującej umowy (skrócono ją o rok). Organizacja zawodów F1 była dla władz Malezji zbyt kosztowna, na tor przychodziło mało kibiców, krótko mówiąc nie było to dla nich opłacalna. Do tego pojawiły się zmiany polityczne w kraju, które przesądziły o sprawie. Malezja postawiła na zawody motocyklowe, które są tam znacznie popularniejsze, MotoGP rywalizuje tam cały czas (organizacja wyścigu jest kilkukrotnie tańsza). Odeszli z Formuły 1 akurat w momencie przejęcia jej przez Liberty Media, dzięki czemu popularność sportu bardzo wzrosła w kolejnych latach. Aktualnie niemal wszystkie tory sprzedają komplety biletów, które są znacznie droższe niż dawniej. Sytuacja Malezji teraz byłaby zupełnie inna, wydaje mi się, że tegoroczny powrót ma szansę doprowadzić do stałej obecności w kalendarzu w przyszłości. Ile kosztuje powrót F1 do Malezji finansowany przez Bahrajn? Z informacji jakie pojawiły się w mediach wynika, że Bahrajn w całości zapłaci opłatę licencyjną za organizację wyścigu, będzie także decydował o cenach biletów, a wszelkie wpływy z tego tytułu trafią do nich. Sponsorem tytularnym będą linie lotnicze Gulf Air z Bahrajnu. Tor Sepang International Circuit zostanie wynajęty przez władze w Bahrajnie. Władze Bahrajnu oraz Malezji natomiast podzielą między sobą koszty organizacyjne wyścigu, które obejmują również drobną modernizację toru Sepang. Szefowie toru Sepang negocjują z Bahrajnem, aby były dostępne również tańsze bilety dla mieszkańców Malezji, ale to nie jest jeszcze pewne. Przypominam, że tor w Bahrajnie ma małe trybuny na niecałe 40 000 miejsc, a na Sepang pojemność toru jest blisko trzykrotnie większa. Muszą pojawić się tańsze bilety, bo inaczej ich nie zapełnią. Bahrajn będzie chciał do Malezji ściągnąć kibiców, którzy planowali pojawić się u nich w kwietniu, ale moim zdaniem uda się tylko z niewielką częścią. Muszą wymyślić coś innego, trafić do innych kibiców. Azhan Shafriman Hanif, prezes toru Sepang International Circuit powiedział , że koszty samej organizacji wyścigu F1 są szacowane na 40 milionów RM (lokalna waluta ringgit malezyjski), co odpowiada po przeliczeniu 36 mln złotych lub 8,5 mln euro. Te koszty będą podzielone między Malezję i Bahrajn, obejmują również drobną modernizację toru (strefy bezpieczeństwa i budynki). Opłat licencyjna, którą władze Bahrajnu zapłacą Formule 1 jest szacowana przez niego na 70-80 mln dolarów amerykańskich. To jest kwota powyżej możliwości Malezji. Łączne koszty organizacji wyścigu szacowane są na 300 mln RM – około 275 mln polskich złotych. Według Hanifa gospodarki innych krajów odnoszą korzyści w wysokości trzykrotności kosztów poniesionych na organizację zawodów F1, więc Malezja może potencjalnie zyskać nawet miliard RM (900 mln złotych). Są to pieniądze jakie zostawiają w tym kraju turyści, którzy przyjadą na F1, ale także inni ludzie i firmy, które postanowią przyjechać / zainwestować w danym kraju skuszeni promocją poprzez obecność w F1. Dawniej władze toru Sepang mocno starały się aby sprzedawać bilety, a trybuny pozostawały w dużej części puste. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Malezja miała już dostać oferty od sponsorów, którzy chcą się promować na F1. Jest bardzo duże zainteresowanie biletami, które jeszcze nie weszły do sprzedaży. Potencjalne korzyści dla gospodarki kraju będą większe niż dawniej, gdy organizowali wyścigi F1. Aby Malezja powróciła na stałe do Formuły 1 w przyszłości muszą spełnić się trzy warunki: tegoroczny wyścig będzie sukcesem, rząd Malezji zgodzi się sfinansować opłatę licencyjną oraz będzie wolne miejsce w kalendarzu w kolejnych latach. Plany i możliwości dla turystyki w Malezji Organizacja wyścigu F1 w 2026 roku to duża szansa dla całej Malezji. Bezpośrednio zaangażował się w to krajowy dyrektor generalny ds. turystyki Mohd Amirul Rizal Abdul Rahim. Spodziewają się dużego napływu turystów, wypełnionych hoteli, wzrostu sprzedaży jedzenia i picia oraz wydatków na transport w ten weekend. Szykowana jest kampania promocyjna w kooperacji z Bahrajnem. Malezja planuje zorganizować przy okazji Grand Prix festiwal promujący kraj w okolicy toru. Dawniej konkurencja ze strony wyścigu w pobliskim Singapurze była dla nich problemem, ale teraz z powodu dużego zainteresowania Formułą 1 będzie okazją. Spodziewają się, że wielu kibiców wybierze się na oba wyścigi i spędzi kilka dni między nimi w okolicy. Już wcześniej wielu turystów przyjeżdżających na GP Singapuru zatrzymywało się w Malezji. Władze Malezji dostały sygnały z Singapuru, Indonezji i Tajlandii o zorganizowanych grupach kibiców, które przyjadą na wyścig. Dlaczego GP Bahrajnu będzie akurat w Malezji? Gdy okazało się, że niemożliwe będzie zorganizowanie wyścigu na początku października w Bahrajnie, to władze tego kraju wpadły na pomysł, aby wynająć tor w innym kraju. Wybór padł na Malezję z powodu bardzo dobrych stosunków dyplomatycznych . Król Bahrajnu zadzwonił bezpośrednio do Króla Malezji i bardzo szybko się porozumieli. Później do gry weszła Formuła 1 i FIA, aby przygotować i podpisać umowę. Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.