1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Miało być i nie będzie - czyli jak rząd sparzył się na darmowej wodzie w restauracjach

    Miało być i nie będzie - czyli jak rząd sparzył się na darmowej wodzie w restauracjach

    0przeszczepów
    1223odsłon
    Miało być i nie będzie - czyli jak rząd sparzył się na darmowej wodzie w restauracjach

    Zamiast doprecyzować niejasne przepisy o darmowej kranówce w punktach gastronomicznych, rząd wolał się z tych przepisów całkowicie wycofać. W koalicji sejmowej słyszymy jednak zapewnienia, że jeśli zmiana nie zostanie wprowadzona pod obrady ścieżką rządową, to może być podjęta ścieżka poselska.

    "W celu zapobiegania powstawaniu odpadów opakowaniowych restauracje, stołówki, bary, kawiarnie i podmioty świadczące usługi gastronomiczne powinny tam, gdzie to możliwe, zapewnić swoim klientom podawanie wody z kranu nieodpłatnie lub za niewielką opłatą w naczyniach wielokrotnego użytku lub wielokrotnego napełniania" - tak miał brzmieć przepis projektowanej przez resort klimatu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych.

    Oznaczałoby to, że np. przy zdarzających się coraz częściej falach upału klienci mogliby liczyć na darmową lub przynajmniej tanią kranówkę w punktach gastronomicznych - po pół litra na osobę. Ale jak zauważył "Fakt", projektowany przepis zniknął z projektu.

    DLA CIEBIETYLKO NA PUDELKU: Alicja Bachleda-Curuś oraz Henry Tadeusz wracają z krakowskiego kina i GAWĘDZĄ PO ANGIELSKU (WIDEO)

    • To efekt konsultacji międzyresortowych. Co prawda w dyrektywie unijnej stoi, że powinno się promować tego rodzaju usługi restauracyjne, projektodawca poszedł nawet krok dalej, no ale zrobiła się burza - przyznaje rozmówca z resortu klimatu. Dodaje, że nie wiadomo, jaki będzie kolejny krok w tej sprawie, ani czy w ogóle nastąpi. - Z perspektywy politycznej ten przepis i tak nie pasował do tej ustawy. Chcemy, by rozszerzona odpowiedzialność producenta dotyczyła rzeczywiście tego. Od nas coś takiego raczej nie wyjdzie, to sprawa bardziej dla resortu rozwoju, bo gastronomia to jego obszar - dodaje.

    W oficjalnej odpowiedzi na nasze pytania Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje jeszcze na uwagi zgłoszone przez Rządowe Centrum Legislacji. - RCL wskazało, że wątpliwości budziło użycie pojęcia niedookreślonego "niewielkiej opłaty". Z projektowanego przepisu nie wynikało, jaka miałaby być jej górna (stawka - red.), od czego zależałaby jej wysokość oraz kto decydowałby, czy woda z kranu ma być podawana nieodpłatnie, czy za opłatą - przyznaje MKiŚ. Ostatecznie w toku uzgodnień międzyresortowych resort odstąpił od zawarcia w projekcie ustawy przepisu mówiącego o nieodpłatnym zapewnieniu klientom wody z kranu. - Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w brzmieniu skierowanym w dniu 8 lipca 2026 r. do rozpatrzenia przez Komitet do Spraw Europejskich nie zawiera regulacji w tym zakresie - wskazuje resort.

    W resorcie rozwoju, którym zarządza Andrzej Domański (będący jednocześnie ministrem finansów) słyszymy zdawkowe, ale wyraźnie sceptyczne reakcje na pytanie, czy to ministerstwo podejmie wyzwanie wprowadzenia darmowej kranówki w knajpach.

    • Na razie sprawę znamy z doniesień medialnych. Woda mineralna potrafi kosztować kilkanaście złotych za butelkę, więc gdyby miała być za darmo, to naturalne, że budzi to niechęć wśród restauratorów - przyznaje rozmówca z tego resortu. Decyzję o całkowitym wycofaniu się z przepisu , zamiast próby jego doprecyzowania, krytykuje ekonomista Rafał Mundry. - A można to było rozwiązać jak we Francji w 1967 r., że nie można pobierać dodatkowej opłaty do zamówionego dania za sztućce, talerz, wodę, sól, pieprz" - komentuje na platformie X.

    Zawodu nie kryje Anna Maria Żukowska z Lewicy. - Nie wiem, z którego resortu to wyjdzie, ale wciąż mam nadzieję, że będzie to projekt rządowy. Jeśli będzie potrzeba przeniesienia tej sprawy z jednego resortu do innego, to będziemy temu sprzyjać - komentuje.

    Podobnie wypowiada się nasz rozmówca z Polski 2050. - Jeśli nie uda się tego przywrócić na ścieżce rządowej, to będziemy w Sejmie jeśli nie zgłaszać, to na pewno popierać przywrócenie tej darmowej wody w punktach gastronomicznych. Taki przepis jest normalnością w części krajów, nie wydaje mi się, żeby wprowadzenie go w Polsce miało doprowadzić do masowych upadłości - ocenia rozmówca i nie kryje zdziwienia, że resort klimatu przepis z projektu wyrzucił, zamiast go doprecyzować. - Koszt przywrócenia zmodyfikowanego przepisu jest niewielki, a koszt jego wyrzucenia olbrzymi - kwituje rozmówca z Polski 2050.

    Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.

    Dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej oraz w tematach politycznych.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA