Syreny alarmowe w Lublinie i okolicach zawyły o godzinie 3.50. Na profilu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, gdzie regularnie publikowane są informacje o zagrożeniach, brak informacji, co się działo. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przybliżyła w TVN24 procedury w tym zakresie.
Co z alertem RCB w Lublinie? Rzeczniczka MSWiA tłumaczy
Zgłoszenie o wybuchu. Służby zabezpieczają krater
Jak przekazała, taka informacja wpłynęła z Centrum Operacji Powietrznych. - Zgodnie z procedurą natychmiastowo wojewoda, samorząd, podjął decyzję o włączeniu sygnałów alarmowych - opisała.
Czy w ślad za uruchomieniem syren nie powinien pójść alert RCB dla mieszkańców? - dopytywał prowadzący. Gałecka przekazała, że w związku z informacją od Centrum Operacji Powietrznych powiadomiono państwowe media.
Gałecka przekazała, że "tak jak służby weryfikują swoje procedury, tak również RCB później będzie weryfikowało po tej sytuacji, czy taki alert rzeczywiście nie powinien jednak - pomimo odwołania alertu z powietrza - zostać wysłany do mieszkańców".
Syreny w Lublinie. "Mieliśmy wiarygodne informacje"
O sprawę pytaliśmy wcześniej rzecznika wojewody lubelskiego. - Alert RCB - o tym na pewno wypowie się samo Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i o ich sposobie informowania mieszkańców, natomiast nasz sposób komunikacji, nasz sposób powiadamiania ludności cywilnej, ten taki nagły, natychmiastowy i bardzo precyzyjny, to właśnie są syreny alarmowe - tłumaczył w TVN24 Marcin Bubicz.
Rzecznik wojewody lubelskiego o tym, czy mieszkańcy otrzymali alert RCBŹródło: TVN24 Syreny też w Krasnymstawie
Syreny alarmowe zawyły w czwartek również w Krasnymstawie. Jak poinformował burmistrz miasta Daniel Miciuła, przed godziną 4 wpłynęło powiadomienie o zagrożeniu z powietrza. "W związku z licznymi atakami rakietowymi na Ukrainę, w tym prowadzonymi w pobliżu granicy z Polską. W Krasnystawie uruchomione zostały syreny alarmowe" - przekazał Miciuła. Zaznaczył, że system ostrzegania zadziałał sprawnie i zgodnie z procedurami, a po ustaniu zagrożenia mieszkańcy usłyszeli kolejny sygnał informujący o jego odwołaniu. Burmistrz apelował o zachowanie spokoju i stosowanie się do komunikatów służb oraz o "dalsze śledzenie tylko oficjalnych komunikatów oraz zachowanie czujności".
Syreny zawyły w Lublinie. Nagrania
Alarm i krater. Co się wydarzyło w nocy w Lublinie i Taranawie-Kolonii?
Jak twierdzi szef ukraińskiego MSZ, w polską przestrzeń powietrzną wleciał rosyjski pocisk manewrujący Kh-101.
Informacje o tych sytuacjach trafiły do najważniejszych osób w państwie - podał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.