
fot. YouTube
Porażka w staraniach o pozyskanie LeBrona Jamesa, który ostatecznie zdecydował się na dwuletni kontrakt z Philadelphia 76ers, postawiła Golden State Warriors w niezwykle trudnym położeniu. Choć kibice w San Francisco liczyli na spektakularny ruch, który przedłużyłby mistrzowskie aspiracje ich drużyny, z kuluarów dobiegają sygnały o radykalnej zmianie kursu. Właściciel klubu, Joe Lacob, wydaje się coraz mocniej koncentrować na budowie fundamentów pod nową epokę, która nastąpi po odejściu największej gwiazdy w historii organizacji – Stephena Curry’ego.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.