Dziennikarka Fakt
Jarosław i Emilia byli małżeństwem od 30 lat. On były policjant, ona ceniona nauczycielka. Mieszkali w pięknym domu pod Gdańskiem. 29 lipca padły tam strzały. Syn pary znalazł ojca z przestrzeloną głową i ciężko ranną matkę. Jak ustalił "Fakt", wiele lat temu małżonkowie udzielili wywiadu dla branżowego pisma. "Bardzo dba o mnie, syna, dom" — mówił z uznaniem o żonie Jarosław S.
Rodzinny dramat w Otominie. Nowe fakty na temat byłego policjanta i cenionej nauczycielki. Foto: Materiały redakcyjne, Radio Gdańsk W środę, 29 lipca, po południu, sielską atmosferę w Otominie pod Gdańskiem przerwało wycie syren. Przed jednym z okazałych domów na ulicy Jagodowej zaroiło się od służb. Chwilę wcześniej młody mężczyzna znalazł tam ojca z przestrzeloną głową i ciężko ranną matkę. Kobieta też miała rany postrzałowe.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia policjanci zabezpieczyli leżącą przed domem broń palną, a w domu ujawnili ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. W tym czasie ratownicy medyczni, którzy już byli na miejscu zdarzenia, udzielali pomocy pokrzywdzonej kobiecie. Po wykonaniu czynności stabilizujących ranna pokrzywdzona została przetransportowana śmigłowcem LPR do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
— przekazał prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Dodał, że w domu pary znaleziono osiem sztuk broni — dwie należące do zmarłego mężczyzny i sześć należących do jego żony. Wstępne ustalenia śledczych wskazują na to, że mężczyzna postrzelił żonę, a potem zastrzelił siebie.
Strzelanina w Otominie. Kiedyś Emilia i Jarosław uchodzili za modelowe małżeństwo
Jak ustalił "Fakt", 52-letni Jarosław S. był emerytowanym policjantem w stopniu komisarza, swego czasu pracował również w zespole prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Po przejściu na emeryturę prowadził kilka firm. Organizował m.in. szkolenia strzeleckie. Z kolei jego żona Emilia była cenioną nauczycielką biologii, a także nauczycielem wspomagającym.
Co mogło skłonić mężczyznę do tak desperackiego kroku? Czy w czterech ścianach pięknej willi od dłuższego czasu rozgrywał się rodzinny dramat, o którym nikt nie wiedział?
Sąsiedzi pary, z którymi udało nam się porozmawiać, niechętnie zabierają głos w sprawie tragedii. Twierdzą, że wcześniej nie było wyraźnych oznak, że może dojść do takiego dramatu. Przyznają jednak, że w domu państwa S. nie wszystko było w porządku.
Teraz z perspektywy czasu myślę, że oni się po prostu kamuflowali. Tam jednak coś się musiało dziać. Były takie niepokojące sygnały, ale ponieważ przy każdej próbie jakby pociągnięcia jej za język, ona stawała okoniem. Nie pozwalała sobie na to, żeby cokolwiek złego powiedzieć. On zaś stwarzał taki obraz, że jest dobrze, że jest bogato, że jest dostatnio. Żadne z nich nic nie powiedziało, nie puściło pary z ust, bo gdyby to zrobiło którekolwiek z nich, na przykład Emilka, to najprawdopodobniej dostałaby tutaj totalne permanentne wsparcie od sąsiadów
— mówiła w rozmowie z "Faktem" sąsiadka rodziny.
Jak ustalił "Fakt", Jarosław i Emilia byli małżeństwem z 30-letnim stażem. Kiedyś uchodzili za modelowe małżeństwo. Do tego stopnia, że w 2006 r. trafili na łamy branżowego pisma "Gazeta Policyjna". Para opowiadała, że poznała się w liceum, a kiedy po maturze Jarosław zapytał Emilię, czy zgadza się, aby wstąpił do służby, bez oporów zaakceptowała jego wybór.
Mężczyzna z wielkim uznaniem wyrażał się wówczas na temat swojej żony.
— Jest bardzo odpowiedzialna, wiele czasu poświęca na przygotowanie się do lekcji, poza tym nie tylko uczy, ale również wychowuje. I bardzo dba o mnie, syna, dom — chwalił małżonkę Jarosław S. na łamach czasopisma.
"Nie byli najłatwiejszymi sąsiadami"
Para doczekała się trójki dzieci — dwóch synów i córki. Najstarszy dawno temu wyprowadził się z domu. Sąsiedzi sugerują, że powodem tej decyzji mogły być rodzinne niesnaski. Dodają też, że Jarosław S. prowadził tajemnicze interesy, przez co mieszkanie z nim po sąsiedzku było uciążliwe.
— Dla nas może nie byli najłatwiejszymi sąsiadami, bo dużo samochodów zawsze do nich podjeżdżało. No było to jakieś problematyczne. Kręciło się tu dużo osób, różne firmy, ale my tak do końca nie wiemy kto i co, prawda? No bo każdy tutaj trzyma to dla siebie. Dlatego dla nas to było o tyle uciążliwe, że tam po prostu dużo się działo, ale generalnie nie robiliśmy z tego problemu — mówi jeden z sąsiadów pary.
/8
Jarosław i Emilia byli małżeństwem od 30 lat.
/8
29 lipca w domu przy Jagodowej w Otominie padły strzały.
/8
Otomin to urocza wieś pod Gdańskiem.
/8
W domu syn pary znalazł ojca z przestrzeloną głową i ciężko ranną matkę.
/8
Autor: Małgorzata Bogdziewicz Źródło: BRAK Oryginalne ID: 639210191043754568.jpg 1. Meta tytuł: 2. Meta opis: 30/07/2026 Otomin g. Gdanska Strzelanina w domu pod Gdanskiem Emerytowany policjant Jaroslaw Sykutera nie zyje, a jego zona Emilia jest w stanie krytycznym Fot. Malgorzata Bogdziewicz 3. Opis ze zdjęcia: 30/07/2026 Otomin g. Gdanska Strzelanina w domu pod Gdanskiem Emerytowany policjant Jaroslaw Sykutera nie zyje, a jego zona Emilia jest w stanie krytycznym Fot. Malgorzata Bogdziewicz 4. Data ekspiracji: 5. Cena specjalna: 6. Czy ryczałt: NIE 7. Tagi: Otomin,strzelanina,policjant,nie żyje,Jarosław Sykutera,Emilia,żona,mąż 8. Komentarz fotoedytora: 9. Oryginalna nazwa pliku: IMG20260730112121.jpg
/8
Jak ustalił "Fakt", wiele lat temu małżonkowie udzielili wywiadu dla branżowego pisma "Gazeta Policyjna".
/8
W domu pary znaleziono osiem sztuk broni — dwie należące do zmarłego mężczyzny i sześć należących do jego żony.
/8
Czy w czterech ścianach pięknej willi od dłuższego czasu rozgrywał się rodzinny dramat, o którym nikt nie wiedział?
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Tragedia podczas prac polowych w Murzasichlu. Ciągnik przygniótł dwóch mężczyzn
Cała prawda o przekopie Mierzei Wiślanej. Mamy dane, które jasno to potwierdzają
Śmierć zwierząt w Aquaparku Reda. Zdecydowana reakcja władz miasta
Napisałam artykuł o zabójstwie Izy. Nagle dostałam wiadomość w sprawie Iwony Wieczorek
Wyzwiska i agresja w pociągu pod Warszawą. Pasażerowie nie byli obojętni. Nagranie obiega sieć
"Artykuł 207, czyli Peugeot". Co w więzieniu czeka najgorszych katów? Były osadzony ujawnia
Byliśmy na miejscu strzelaniny w Otominie. "To wysoko postawiony były oficer. Przeczuwaliśmy coś"
Kierowca zaufał sztucznej inteligencji. 100 zł mandatu zamieniło się w 800
Tragiczna noc na DK24. Nie żyją trzy osoby po czołowym zderzeniu pod Kamionną
Miał zabić Izę. Nowe fakty z życia Michała S. Koledzy ujawniają jego wstydliwą wadę
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Policja miała wiedzieć o jej samochodzie dzień wcześniej
Dramatyczne poszukiwania 76-letniego pana Janusza. "Czas odgrywa kluczową rolę"
Dramat w Otominie. Nie żyje 52-letni mężczyzna. Nieoficjalnie mówi się o ciężko rannej kobiecie
Wiemy, kto będzie bronił podejrzanego o zabójstwo Izy. Oto, co nam powiedział o Michale S.
Atak maczetą na młode małżeństwo. Kobieta prawie straciła dłoń. Trwa obława
Potężny pożar hali produkcyjnej na Pomorzu. Wydano pilny alert RCB dla mieszkańców
Dwie 14-latki wpadły do rzeki. Jedna z nich utknęła w wodzie, nie było chwili do stracenia
Brutalne pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Jest decyzja sądu wobec Adama C.
51-latek czyścił rowy w Mostach. Był straszny wypadek. "Doszło do amputacji"
Czy żona Michała S. mogła znać mroczną tajemnicę męża? Wiemy, co ustalili śledczy
Jechali ratować człowieka. To zastali ratownicy po przyjeździe do mariny. Bulwersujące zdjęcia
36-latek zginął, auto stanęło w ogniu. Tragiczny wypadek pod Miłomłynem
Z aquaparku w Redzie ewakuowano 400 osób. Potem pojawił się ten komunikat. Ogromna tragedia
Największe na świecie Jambore Skautowe odbędzie się w Gdańsku
Chorosińscy świętują 25. rocznicę ślubu. Pojawiło się wiele nieprzyjemnych komentarzy
Awantura w pociągu pod Warszawą. Pasażerowie utknęli na stacji
Byli zaledwie rok po ślubie. Tragiczna śmierć małżeństwa w Puławach. Przekazano nowe informacje
Brutalne pobicie we Wrocławiu. MSWiA zapowiada: służby obserwują treści w sieci
Zadaliśmy 2,5 tys. gmin trzy krótkie pytania. Ta mapa rozpali polską opinię publiczną do czerwoności
Uciekł z więzienia i miał stworzyć mafię strzelców. Akta ujawniają, jak działał gang "Kowboja" w Berlinie
Po ponad 30 latach znaleźli zabójcę. Miał 17 lat, ciało zakopał w lesie
Miał zabić Izę. Mroczna teoria o Michale S. Chodzi o Iwonę Wieczorek. Archiwum X reaguje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.