
Prof. Wojciech Sadurski w rozmowie z TOK FM przyznał, że „Trybunał Konstytucyjny czasem spędza mu sen z powiek”. Prawnik odniósł się do propozycji prof. Andrzeja Zolla o zatrzymaniu prezesa TK. – To nie jest za dobre rozwiązanie, chociaż go nie odrzucam ze względów pryncypialnych, ale bardziej pragmatycznych – powiedział Sadurski. Politolog „nie wyobraża sobie, jak można by spowodować siłowo, aby zastępca Bogdana Święczkowskiego dopuścił go głosu nowo wybranych sędziów”.
– Będziemy mieli do czynienia z pewną kaskadą jakichś groteskowych zachowań – ocenił Sadurski. Zdaniem prawnika całość „się niestety obróci w taką bardzo przykrą tragedię”. Sadurski przyznał, że bardziej przemawia do niego opcja, że „miejsce zasiadania Trybunału Konstytucyjnego jest rzeczą absolutnie drugorzędną”. Politolog zastrzegł, że musi ono „spełniać warunki pewnej godności i nawet dostojności”. – Natomiast organ to są ludzie, to nie jest budynek – tłumaczył Sadurski.
Prof. Wojciech Sadurski przedstawił plan na naprawę TK. Bogdan Święczkowski pod ostrzałem
– W tej chwili mamy do czynienia z czymś rodzaju dualizmu. Są właściwie wybrani sędziowie, ale są też inni sędziowie, w tym rzekomy prezes Trybunału, pan Święczkowski, który tamtych nie uznają – mówił prawnik. Zdaniem Sadurskiego „gdy ci sędziowie prawidłowo wybrani zgodnie ze swoimi obowiązkami zbiorą się i zaczną deliberować, to oni będą TK”. – Natomiast ta garstka ludzi wokół pana Święczkowskiego będzie czymś w rodzaju takiej groteskowej koterii – stwierdził.
Według politologa szef Trybunału Konstytucyjnego został bezprawnie powołany przez Karola Nawrockiego. Wszystko przez to, że w rekomendacji do prezydenta uczestniczyli tzw. dublerzy. Sadurski wspomniał też o przepisach PiS wprowadzonych w 2016 r., zgodnie z którymi gdyby Święczkowski nie został wybrany na prezesa TK, wówczas p.o. prezesa pełniłaby osoba o najwyższym stażu sędziowskim. Przepisy sprzyjały wówczas Julii Przyłębskiej.
PiS 10 lat temu wprowadził przepisy ws. Trybunału Konstytucyjnego. „Strzelili sobie w stopę”
– Z opóźnieniem 10-letnim ówczesna większość PiS-owska w parlamencie strzeliła sobie w stopę – skomentował prawnik. Teraz prezesem byłaby sędzia Anna Korwin-Piotrowska. – Warto zauważyć coś w rodzaju paradoksu, bo po raz kolejny się okazuje że PiS przyjął rozmaite ustawy pisane czy szyte na okoliczność, że oni będą kontrolowali większość Sejmu i które teraz się przeciwko nim skierowują – zakończył Sadurski.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.