
Bezwzględne więzienie za złamanie zakazu będąc „pod wpływem”
Z ministerialnego projektu – którego szczegóły ujawniła „Rzeczpospolita” – wynika, że sąd będzie musiał wymierzyć karę bezwzględnego więzienia , jeśli kierowca złamie sądowy zakaz prowadzenia auta, będąc nietrzeźwym lub pod wpływem środków odurzających . Jak donosi dziennik, warunkowe zawieszenie kary ma być możliwe, lecz „jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach”.
Obecne prawo zabrania sądom zawieszania kary tylko wobec sprawców wypadków, którzy spowodowali je, mając zakaz prowadzenia pojazdów lub co najmniej 1,5 promila . Jak wskazano w publikacji, wobec kierowców pijanych w mniejszym stopniu albo będących pod wpływem narkotyków, sądy wciąż mogą wydać wyrok „w zawiasach” – przypomniano w publikacji. Nie będzie to jednak możliwe, jeśli wejdzie w życie projekt ujawniony przez dziennik.
Umarzanie postępowań: Co proponuje Ministerstwo Sprawiedliwości?
Warunkowe umorzenie postępowania w sprawach pijanych kierowców albo łamiących zakazy ma być niemożliwe – wynika z projektu Ministerstwa Sprawiedliwości. Jak wyjaśniła „Rzeczpospolita”, w grę wchodzą przypadki, gdy kierowca ma więcej niż 0,5 promila, ale ma uprawnienia do kierowania , albo odwrotnie – będąc trzeźwym, prowadzi mimo zakazu.
Obecnie w takich sytuacjach umorzenie jest możliwe, jeśli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne , „a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa” – wskazał dziennik.
Warunkowe umorzenie obecnie jest niemożliwe, gdy w grę wchodzi przestępstwo zagrożone karą powyżej 5 lat więzienia . Jak donosi „Rzeczpospolita”, projekt zmian zakłada, żeby uniemożliwić umorzenie sprawy również w przypadku jazdy w stanie nietrzeźwości , powtórnego skazania za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz skazania w przypadku niezastosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdu.
W publikacji przypomniano, że sądowe zakazy prowadzenia pojazdów są w większości przypadków wydawane za jazdę w stanie nietrzeźwości. Z kolei administracyjne zakazy prowadzenia pojazdów są orzekane głównie za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h czy za przekroczenie limitu punktów karnych. Złamanie tego zakazu to przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia. W takim przypadku, jak wyjaśnił dziennik, nadal ma być możliwe ewentualne umorzenie postępowania.
Projekt: Kara wolnościowa nie dla kierujących „na podwójnym gazie”
To jednak nie koniec pomysłów resortu sprawiedliwości. Przypomnijmy, za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości grozi do trzech lat więzienia . Przepisy nie przewidują wprost kary grzywny czy ograniczenia wolności. Prawo pozwala jednak na zastosowanie kary wolnościowej w przypadku przestępstw, za które grozi do 8 lat więzienia (za które w danym przypadku sąd wymierzył karę nieprzekraczającą roku) – wskazała „Rzeczpospolita”.
Opcja zastosowania kary wolnościowej jest niemożliwa tylko w przypadku recydywy oraz powtórnego skazania za jazdę w stanie nietrzeźwości . Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości chciałoby dopisać do katalogu czynów uniemożliwiających złagodzenie sankcji, także jazdę w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
„W konsekwencji sąd będzie zobligowany do wymierzenia kary pozbawienia wolności ” – podkreśliła „Rzeczpospolita”.
Dziennik wskazał też, że resort sprawiedliwości pracuje również nad podniesieniem górnych i dolnych stawek dziennych grzywien . To w efekcie poskutkowałoby zmianą minimalnej grzywny , jaką sąd może wymierzyć w ramach opcji złagodzenia sankcji, czyli zastosowania kary wolnościowej. Wynosiłaby ona 15 tys. zł.
Źródło: „Rzeczpospolita”
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.