
Waldemar Żurek w Polsat News podkreślił, że to, kiedy będziemy mieć w Polsce Zbigniewa Ziobrę, jest uzależnione od decyzji USA. Stany Zjednoczono nie zwróciły się do naszego kraju z żadnymi pytaniami. – Nie mamy żadnej zwrotniej informacji. Zwróciłem się i do ICE-u i wniosek tradycyjny wysłaliśmy drogą dyplomatyczną. Ja nie wiem, czy już dotarł, ale my po prostu traktujemy Zbigniewa Ziobro jak każdego, który ma być ścigany. Ani lepiej, ani gorzej – zapewnił minister sprawiedliwości.
W kontekście Marcina Romanowskiego Żurek przypomniał, że się ukrywa. – Tutaj już nie mam na to wpływu. Wiem, że stosowne instytucje, organy w policji, prowadzą postępowanie – powiedział prokurator generalny. Zdaniem Żurka polityk PiS przebywa w Europie. Minister sprawiedliwości pytany, czy jest to południowo-wschodnia część kontynentu zastrzegł, że „nie może mówić nic na ten temat i nic nie wie”.
Gdzie ukrywa się Romanowski? Żurek: nigdy nie ujawniam takich rzeczy
– Są pewne poszlaki, ale ja nigdy nie ujawniam takich rzeczy, bo nie wolno tutaj przeszkadzać w pracy policjantów – podsumował Żurek. Wcześniej prokurator generalny mówił, że „ma świadomość, że w prokuraturze jest nadal bardzo wielu ludzi ministra Ziobry”. – Nie chcę nikogo wskazywać palcem, ale wystarczy spojrzeć na stronę internetową, jacy ludzie są jeszcze w prokuraturze, chociażby część moich zastępców, powołanych za czasów ministra Ziobry – stwierdził Żurek.
– Nie wszystkich da się usunąć tak o, dlatego że ja będę przestrzegał litery prawa co do milimetra. Powiedziałem to przy tym, jak część osób zarzucała nam na przykład, że za słabo ścigamy Ziobrę. Prawnicy Ziobry czekali tylko, kiedy popełnimy jakiś błąd proceduralny i gdzieś nagniemy prawo – od razu trąbiliby na cały świat, że tutaj jest polowanie na czarownice – zakończył minister sprawiedliwości.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.