
Pierwsze półrocze przyniosło rozkwit rynku kredytowego, wynika z podsumowania zaprezentowanego przez BIK. Doskonałe były zarówno wyniki sprzedaży, jak i jakość spłat. Drugie półrocze ma wyglądać co najmniej tak dobrze, jak ostatnie miesiące II kwartału.
Biuro Informacji Kredytowej przedstawiło podsumowanie pierwszych 6 miesięcy na rynku kredytowym. Można powiedzieć, że zdecydowanie dominowały dobre wiadomości i nieco na siłę trzeba byłoby szukać „czerwonych flag”.
W pierwszym półroczu 2026 r. łączna wartość nowo udzielonych kredytów bankowych i pożyczek z firm pożyczkowych osiągnęła 183,2 mld zł. To o blisko jedną trzecią więcej niż rok wcześniej . „W przeciwieństwie do zeszłego roku, w pierwszym półroczu 2026 roku największą wartość, jeżeli chodzi o udzielone finansowanie, odnotowały kredyty mieszkaniowe z wynikiem 74 miliardów złotych. I to jest rekord historyczny” – podkreślił główny analityk BIK, prof. Waldemar Rogowski.
BIK Wysoka aktywność utrzymała się również w segmentach kredytów gotówkowych i ratalnych, których sprzedaż wzrosła o ok. 15 proc., osiągając wartości 67,5 mld zł oraz 13,2 mld zł. Dynamicznie rozwijał się także rynek pozabankowy. Wartość udzielonych pożyczek gotówkowych wyniosła 10,4 mld zł (+16,0 proc. r/r), pożyczek ratalnych 4,1 mld zł (+20,4 proc. r/r), a najwyższą dynamikę odnotowano w segmencie pożyczkowych kart kredytowych i limitów pożyczkowych, gdzie sprzedaż wzrosła o 110,9 proc. rok do roku. Wartość transakcji BNPL (płatności odroczonych) wyniosła 8,6 mld zł (+36,6 proc. r/r).
Dobre wiadomości płyną także z przeglądu jakości portfeli kredytowych. „Mamy bardzo pozytywne zjawisko, bowiem rosnącej akcji kredytowej na wszystkich produktach – na gotówkowych, ratalnych, kredytach mieszkaniowych czy kartach kredytowych – praktycznie nie towarzyszy wzrost ryzyka kredytowego . Wręcz przeciwnie: poziom szkodowości mierzony NPL-em obniża się. Największy spadek mamy w przypadku kredytów gotówkowych, których poziom tego wskaźnika szkodowości obniżył się w relacji rok do roku o 1 punkt procentowy. Czyli nowa akcja kredytowa nie jest realizowana przy podwyższonym poziomie ryzyka” – wskazał Waldemar Rogowski.
BIK Co miesiąc na rynek kredytowy trafia ok. 50 tys. nowych klientów. Głównymi „wejściami” są kredyty ratalne, odpowiadające za ponad jedną trzecią pierwszych zobowiązań. Drugim w kolejności produktem dla debiutantów są płatności odroczone (BNPL), z udziałem 20 proc.
Wszystko w górę w hipotekach – rośnie sprzedaż, nadpłaty, refinansowanie
Kredyty hipoteczne mają za sobą doskonałe półrocze. W porównaniu z pierwszą połową 2025 r. wzrosty okazały się imponujące zarówno ilościowo (+48 proc.), jak i wartościowo (+59 proc.). Najszybciej rosnącą kategorią sprzedaży są kredyty na ponad 1 mln zł . Przybywało ich w tempie zbliżonym do 90 proc. rok do roku (wartościowo).
Średni wiek klienta zaciągającego kredyt hipoteczny wyniósł 36 lat. W przedziale wiekowym 35-39 lat miało miejsce także przekroczenie symbolicznej granicy. Po raz pierwszy średnia kwota kredytu wyniosła 0,5 mln zł.
Sporo uwagi BIK poświęcił gorącej kwestii roli refinansowania w ostatnich sukcesach sprzedażowych hipotek. Udział w wartości sprzedaży „refinansów” wyniósł, w okresie styczeń-maj, 32 proc. To sporo więcej niż w 2025 r. (21 proc.), czy w 2024 r. (13 proc.).
BIK Po raz pierwszy biuro podzieliło się bardziej szczegółowymi danymi na ten temat, w oparciu o specyficzne założenia. Przypomnijmy, że BIK jako refinansowanie rozumie sytuację, w której rachunek kredytowy zostaje zamknięty i w okresie ok. 90 dni otwierany jest nowy. Ta sekwencja zdarzeń może dotyczyć jednego banku (co nazwano refinansowaniem wewnętrznym) lub dwóch różnych instytucji (refinansowanie zewnętrzne). W pierwszych 5 miesiącach 2026 r. 27 proc. sprzedaży stanowiły refinansowania typu drugiego, a 5 proc. – typu pierwszego.
„W przypadku refinansowań wewnętrznych trzeba też pamiętać, że część banków nie refinansuje, tylko zmienia warunki kredytowe na tym samym kredycie, nie uruchamiając nowego kredytu” – przypomniał Główny Analityk BIK.
Analitycy BIK przyjęli założenie, że jeżeli kwota „nowego” kredytu jest mniejsza niż 150 proc. „starego” zobowiązania, to mamy do czynienia z refinansowaniem opartym na tej samej nieruchomości. To zdecydowana większość przypadków (72 proc.). Za resztę (28 proc.) odpowiada sytuacja, gdy następuje „zaciągnięcie nowego kredytu i częściowa spłata starego kredytu i zakup nowej nieruchomości”.
W danych BIK widać również, jakie efekty przynosi brak opłat za wcześniejszą całkowitą spłatę zobowiązania. W refinansowaniach zewnętrznych („przenosiny do innego banku”) aż 59,9 proc. przenosin odbywa się przed końcem 3 lat od zaciągnięcia zobowiązania . Średni czas życia refinansowanego kredytu to zaledwie 3,5 roku.
BIK W takich okolicznościach nie dziwią także rekordy nadpłat i wcześniejszych spłat hipotek . W pierwszym półroczu Polacy przeznaczyli na te cele 35,4 mld zł . To zdecydowanie więcej niż w analogicznych okresach poprzednich lat, co zapowiada bardzo prawdopodobne historyczne maksimum w całym 2026 r. Przypomnijmy, że BIK do nadpłat zalicza tylko „duże” (obniżające saldo o co najmniej 10 proc.) transakcje.
Optymizm w prognozach
Analitycy BIK spodziewają się, że dobra sytuacja na rynku utrzyma się w drugiej połowie roku. W bazowym scenariuszu inflacja pozostanie stabilna, a możliwa jest jedna obniżka stóp procentowych w IV kwartale. W połączeniu ze wzrostem wynagrodzeń i niskim bezrobociem daje to korzystne warunki dla poprawy nastrojów konsumentów. Jedynym zagrożeniem pozostaje ryzyko geopolityczne.
„Z perspektywy rynku kredytów mieszkaniowych będziemy mieli kontynuację dużych zwyżek. Zakładamy, że będzie to około 45–50 proc. dynamika (…). Podobne nasze założenia dotyczą kredytów gotówkowych: tam również przewidujemy dynamikę na poziomie około 15% i również oczekujemy rekordowego roku, jeżeli chodzi o wartość akcji kredytowej” – wskazał Waldemar Rogowski.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.