Podwyżka kwoty wolnej, progu, a może mix tych rozwiązań plus pomysły na nowe progi podatkowe. Na koalicyjnym stole jest coraz więcej dań. Pytanie, co ostatecznie wpisze do menu minister finansów i jaki będzie rachunek. Na dziś najbardziej prawdopodobna wydaje się podwyżka progu.
Wkrótce mają ruszyć koalicyjne konsultacje w sprawie zmian w podatkach w przyszłym roku. - Była rozmowa w koalicji, że coś trzeba zrobić - podkreśla ważny polityk koalicji w rozmowie z Wirtualną Polską. A inny dodaje: - Pewnie ruszymy z rozmowami po tegotygodniowym posiedzeniu Sejmu.
Głównym partnerem do rozmów jest Andrzej Domański, bo to do ministra finansów ma należeć ostateczna decyzja. - Minister finansów będzie myślał, ale trzeba wziąć poprawkę na możliwości budżetu - potwierdza rozmówca związany z KPRM.
DLA CIEBIEPadło pytanie o Morawieckiego. Tak odpowiedział Obajtek
Dylematy koalicji
Wszystkie ugrupowania koalicyjne prą do tego, żeby w budżecie na 2027 r. zostało przygotowane jakieś rozwiązanie. W grę wchodzą trzy pomysły: podwyżka kwoty wolnej, podwyżka progu podatkowego i wreszcie zmiana w systemie podatkowym, zwiększająca liczbę stawek i progów. Każde z nich ma swoje zalety i wady.
Podwyżka kwoty to pomysł, który miałby największą siłę rażenia, ale jednocześnie największe koszty. KO w kampanii zapowiadała jej podwojenie, tyle że nie ma szans na realizację takiego pomysłu, bo jego koszt to około 60 mld zł, czyli 1,5 proc. PKB. A przy deficycie na obecnym poziomie 7 proc. oznaczałoby to jego znaczącą podwyżkę, a nie spadek.
Zaletą podwyżki kwoty jest to, że dociera do największej grupy zainteresowanych - do ponad 20 mln podatników, którzy rozliczają się według skali. - Podwyższona kwota wolna załatwiłaby sprawę zniesienia podatku od emerytury. Bo jakby wzrosła do 45 tys. czy 50 tys. zł, to spora część emerytów przestałaby płacić PIT - dodaje argument polityk Lewicy.
Wadą jest, że przy podwyżce o 10 tys. zł korzyść podatnika to około 100 zł miesięcznie, więc spora, ale - jak widać - jej koszty są bardzo duże. A ryzyko polega na tym, że jeśli podwyżka nie będzie wysoka, to KO spotka krytyka, że realizacja obietnicy złożonej cztery lata temu drastycznie rozminęła się z zapowiedziami.
Symulacja kwoty wolnej waloryzowanej inflacją © Licencjodawca | Wp.pl AI Próg do góry
Najczęściej w rozmowach z politykami koalicji słychać o podwyżce progu. I to zarówno ze strony Polski 2050, która otwarcie wychodzi z tym postulatem, jak i innych ugrupowań. W tym roku 2,4 mln podatników przekroczyło II próg w rozliczeniu za 2025 r. - to blisko 10 proc. podatników PIT.
Dlatego z II progiem zderzają się nie tylko jak niegdyś dobrze zarabiający urzędnicy, menedżerowie czy górnicy, ale także nauczyciele dorabiający korepetycjami czy wiele innych profesji. - Jak doszliśmy do władzy, była 30-proc. podwyżka w budżetówce i to teraz jest jeden z jej efektów, dlatego trzeba coś zrobić - mówi polityk Lewicy. A z KO słychać:
Symulacja progu podatkowego waloryzowanego inflacją © wp.pl AI | wp.pl AI Nowe progi i inne pomysły
Ale w grze są też inne pomysły, które mają być receptą na budżetowe bolączki i pogodzić plany zmian z budżetowymi realiami. Lewica ma pomysł, by nie ograniczać się do podwyżki progu, a zrobić ich więcej.
Z kolei klub Centrum przekazał swój projekt ministrowi finansów. Zakłada on powiązanie kwoty i progu z wysokością minimalnego wynagrodzenia - dla kwoty wolnej byłaby to ośmiokrotność, czyli w przyszłym roku byłoby to blisko 40 tys. zł, a dla progu podatkowego 36-krotność, czyli blisko 180 tys. zł. Dodatkowo dla rodziny miałaby być wprowadzona wielokrotność kwoty wolnej w zależności od liczby dzieci. Zaletą takiego rozwiązania dla podatników jest wprowadzenie automatycznej waloryzacji kwoty wolnej i progu.
Swój odrębny pomysł mają ludowcy - przewiduje on podwyżkę kwoty wolnej, ale także inne ruchy rekompensujące, np. ograniczenie kosztów uzyskania przychodu, których celem jest minimalizowanie kosztów budżetowych.
Jeśli chodzi o zwiększenie liczby progów, sami pomysłodawcy zdają sobie sprawę, że może to być trudne do przeforsowania. Prezydent Karol Nawrocki właśnie wysłał do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów energetycznych , więc pewnie nie odpuściłby też rozwiązaniu, które podniosłoby obciążenia dla części podatników.
Co się wykluje z rozmów?
Jak widać, koalicja ma duży dylemat, bo z jednej strony ma wypominaną niezrealizowaną obietnicę podwyżki kwoty wolnej, ale z drugiej strony to najbardziej kosztowny gest. Dlatego na dziś bardziej prawdopodobny wydaje się wariant podwyżki progu, tym bardziej że to rozwiązanie najbardziej uderza po kieszeni, a jednocześnie spora część osób, którym grozi przekroczenie, odczuje to w swojej pensji w trzecim i czwartym kwartale, czyli w trakcie kampanii wyborczej.
Jeśli jakieś rozwiązanie zostanie uzgodnione w ramach budżetu na 2027 r., to będzie odczuwalne już w przyszłym roku . Nie można wykluczyć, że rozwiązanie zostanie zaprezentowane jako pierwszy krok w zmianach systemu podatkowego. A kolejne zostaną zaprogramowane na kolejne lata.
Deficyt sektora finansów publicznych mierzony metodologią UE, tzw. gg, na tle średniego deficytu w UE © AI wp.pl | wp.pl AI Możliwe, że koalicja spróbuje wypracować mix tych rozwiązań. Może to być jednak bardzo trudne z uwagi na koszt. Deficyt jest wysoki, dług na rekordowym poziomie. Do tego minister Domański musi refinansować dług, spłacając tanie obligacje z czasów COVID-19 obligacjami z wyższymi rentownościami, co podbija koszty obsługi długu.
Natomiast politycy koalicji przyzwyczajeni do tego, że minister finansów mówi, że nie ma pieniędzy, nie podchodzą do tych zapewnień z pełną wiarą. I liczą, że coś się znajdzie, inaczej koalicji trudno będzie przekonać wyborców do przedłużenia władzy tej ekipy.
Przy okazji możliwości budżetowych pojawia się też pytanie o reakcję Brukseli, ponieważ rząd w planie budżetowo-strukturalnym obiecywał, że nie ruszy progów i kwoty wolnej, by trzymać w ryzach deficyt.
Dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej oraz w tematach politycznych.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.