Justyna Steczkowska postawiła na spokój zamiast medialnej wojny. W rozmowie z "Super Expressem" odniosła się do głośnych komentarzy Katarzyny Bosackiej dotyczących jej udziału w reklamie popularnego napoju gazowanego. Choć wokalistka mogłaby odpowiedzieć ostro, wybrała zupełnie inną drogę. Jej słowa nie pozostawiają wątpliwości!
Po słowach Bosackiej wszyscy czekali na reakcję Steczkowskiej. W końcu padła odpowiedź
Ostatnie tygodnie przyniosły sporo emocji wokół kampanii reklamowej z udziałem Justyny Steczkowskiej . W sieci pojawiły się komentarze dotyczące współpracy artystki z marką napoju gazowanego, a swoje zdanie publicznie wyraziła również Katarzyna Bosacka , znana z promowania zdrowego stylu życia i świadomych wyborów konsumenckich. Wielu zastanawiało się, czy wokalistka zdecyduje się odpowiedzieć na te słowa. W rozmowie z "Super Expressem" Justyna Steczkowska rozwiała wszelkie wątpliwości.
Jusia, Matko Jedyna Kulinarna, co się stanęło? Pięknie wyglądasz, pięknie śpiewasz i zawsze pięknie mówiłaś - a mądrego warto posłuchać: „Nie jem śmieci”, „Ograniczam cukier i węglowodany”, „Bardzo dokładnie czytam, co jem, w jakim czasie i po co”...Boższ! Już wiem! Ty w ogóle nie przeczytałaś, co jest w tym czarnym napoju gazowanym, którego jesteś twarzą od niedawna! Matko, pewnie się nie zorientowałaś, okularów nie założyłaś, co normalne w naszym wieku! A może skrzydła Ci podcięli, sznurami związali tymi, co to na nich latasz nad sceną? No i co teraz? Jak te 21 łyżeczek cukru w litrze wpłynie na Twoje boskie biodra? Jak 3 kropelki jodu na czczo, które codziennie bierzesz, zareagują z kwasem fosforowym E338? Martwię się. Ludzie Kochane, dajcie jakąś dobrą radę naszej Jusi, bo ją E150d karmel amoniakalno-siarczynowy przydusi! - napisała w sieci Bosacka. Bosacka kontra Steczkowska! Wokalistka wybrała zupełnie inną drogę
Artystka przyznała, że świadomie unika wdawania się w publiczne konflikty i nie zamierza odpowiadać na negatywne komentarze. Jak podkreśliła, nie chce dokładać kolejnych emocji do medialnych sporów.
Choć wokalistka przyznała, że mogłaby zabrać głos w tej sprawie znacznie mocniej, celowo z tego zrezygnowała. Dla Steczkowskiej ważniejsze od publicznych przepychanek jest zachowanie spokoju i kierowanie się własnymi wartościami. Na tym jednak nie zakończyła swojej wypowiedzi. Zamiast odpowiadać krytyką na krytykę, zdecydowała się skierować do Katarzyny Bosackiej zaskakująco serdeczne słowa.
Takie stanowisko może zaskakiwać, zwłaszcza że internetowe dyskusje wokół znanych osób bardzo często przeradzają się w medialne konflikty. Tym razem Justyna Steczkowska wyraźnie dała do zrozumienia, że nie zamierza brać udziału w publicznej wymianie uszczypliwości.
Artystka od lat podkreśla, że ogromną rolę w jej życiu odgrywa rozwój duchowy. W licznych wywiadach mówiła o pracy nad sobą, spokoju i świadomym podejściu do relacji z ludźmi. Jak widać, również w sytuacjach budzących emocje stara się pozostać wierna tym przekonaniom.
Nie odpowiadam na negatywne komentarze, bo nie chcę być kobietą, która obraża innej kobiety. Nie chcę być osobą, która eskaluje tego typu energię. Po prostu nie. Nie, nie, nie. Nie po to tyle lat już poświęcam swojemu rozwojowi duchowemu, żeby łapać się na takie [przyp.red. rzeczy]. Nie, absolutnie nie. Panią Bosacką pozdrawiam, życzę jej wszystkiego, co najlepsze, ale nie, absolutnie nie, nie, nie. Mogłabym... Ale nie chcę i to jest moja świadoma decyzja. [przyp. red. Pozdrawiam] i naprawdę z miłością. Wszystkiego dobrego zdrowia i wszystkiego, czego pani sobie życzy... - powiedziała "Super Expressowi" Justyna Steczkowska. Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz naszą galerię: Justyna Steczkowska przerwała milczenie! Tak odpowiedziała Katarzynie Bosackiej
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.