Według Aleksandra Dargiewicza z KZP-PTCh Polpig ożywienie na rynku trzody chlewnej wynika m.in. z większej liczby krajowych ubojów i ograniczenia importu wieprzowiny
Ceny tuczników wzrosły średnio o 50–60 gr, wracając do ok. 6,00 zł/kg w klasie E, co oznacza zrównanie z poziomem niemieckiej giełdy VEZG
W kolejnych tygodniach trend może się utrzymać, ale po sezonie letnim możliwa jest odbudowa podaży i powrót trendu spadkowego
- W perspektywie krótkoterminowej widać już pierwsze oznaki poprawy. Wynikają one przede wszystkim ze wzrostu liczby krajowych ubojów, co jest konsekwencją ograniczenia importu wieprzowiny. Ograniczenie to dotyczy zwłaszcza surowca pochodzącego z krajów Europy Południowej, przede wszystkim Hiszpanii, gdzie utrzymujące się wysokie temperatury spowalniają przyrosty świń. To właśnie dlatego zakłady mięsne zaczęły intensywniej poszukiwać surowca do uboju na krajowym rynku - skoro import jest mniejszy, muszą sięgać po krajową produkcję. W efekcie rozpoczęła się rywalizacja o żywiec, co przełożyło się na wzrost cen – ocenia Aleksander Dargiewicz.
Czytaj cały artykuł u źródła — Rolnictwo Farmer (gnews)