
27-letni Tadej Pogacar po raz piąty sięgnął po żółtą koszulkę zwycięzcy Tour de France. Słoweniec triumfował w latach 2020-2021 oraz 2024-2026, a w dwóch pozostałych edycjach musiał uznać wyższość Jonasa Vingegaarda. W tegorocznym wyścigu prowadził nieprzerwanie od 6. etapu, kiedy to samotnym atakiem na Col du Tourmalet zapewnił sobie przewagę, której nie oddał aż do mety w Paryżu.
Pogacar tym samym dołączył do elitarnego grona pięciokrotnych zwycięzców Tour de France, w którym znajdują się Jacques Anquetil, Bernard Hinault, Eddy Merckx i Miguel Indurain. Słoweniec wyprzedził w klasyfikacji generalnej Belga Remco Evenepoela (Red Bull-Bora-hansgrohe) o 6 minut i 26 sekund, a trzecie miejsce zajął Meksykanin Isaac del Toro, jego kolega z zespołu.
Finałowy etap dla van de Poela
Ostatni, 21. etap z metą na słynnych Polach Elizejskich w Paryżu, zakończył się emocjonującym finiszem. Najszybszy okazał się Holender Mathieu van de Poel , który o centymetry wyprzedził Belga Jaspera Philipsena oraz Duńczyka Madsa Pedersena. Wszyscy trzej kolarze przekroczyli linię mety z tym samym czasem – 1:58.49.
Sukcesy w pozostałych klasyfikacjach
Wyścig obfitował w emocje także w pozostałych klasyfikacjach. Koszulkę najlepszego górala zdobył Ekwadorczyk Richard Carapaz (EF Education Easy Post), który triumfował na dwóch alpejskich etapach. Zieloną koszulkę dla najlepszego sprintera wywalczył Duńczyk Mads Pedersen (Lidl-Trek), a najlepszym młodzieżowcem okazał się 22-letni Isaac del Toro z Meksyku, który został nagrodzony białym trykotem.
Wielkim nieobecnym ostatniego tygodnia wyścigu był Jonas Vingegaard. Duńczyk, który w poprzednich latach dwukrotnie pokonał Pogacara, musiał wycofać się po kraksie na 15. etapie, zajmując wówczas pozycję wicelidera.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.