1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Houston, mamy problem. NASA utraciła kontrolę nad satelitą

    Houston, mamy problem. NASA utraciła kontrolę nad satelitą

    0przeszczepów
    1152odsłon
    Houston, mamy problem. NASA utraciła kontrolę nad satelitą

    Satelita LINK został wyniesiony na orbitę 3 lipca 2026 roku na pokładzie rakiety Pegasus XL. Celem misji jest przechwycenie i podniesienie orbity obserwatorium Swift, które od 22 lat bada najpotężniejsze eksplozje we Wszechświecie, rozbłyski gamma. W związku ze zwiększoną aktywnością Słońca doszło do rozszerzenia się atmosfery i na obecnej orbicie Swift coraz silniej odczuwa opór powietrza. Pozbawiony własnego napędu satelita nie jest w stanie samodzielnie podnieść orbity, co sprawia, że już w tym roku może przedwcześnie spłonąć w atmosferze.

    NASA zdecydowała się na współpracę z Katalyst Space Technologies, powierzając firmie zadanie ratunkowe wycenione na 30 milionów dolarów. Przewidziany kontraktem czas realizacji był wyjątkowo krótki, umowę podpisano we wrześniu ubiegłego roku. Początkowo po starcie wszystko przebiegało zgodnie z planem. Po udanym rozłożeniu paneli słonecznych i nawiązaniu stabilnej łączności z centrum kontroli, satelita LINK uruchomił swoje silniki jonowe, które miały umożliwić mu spotkanie ze Swiftem na wysokości około 320 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Po zbliżeniu się do celu, LINK miał połączyć się z Swift za pomocą trzech ramion robotycznych, a następnie podnieść jego orbitę, zapewniając mu kolejne lata działalności naukowej.

    W miniony weekend pojawiły się jednak pierwsze poważne trudności . Dwa z trzech kół reakcyjnych, kluczowych dla precyzyjnego ustawiania satelity w przestrzeni, przestały działać. Dodatkowo system silników manewrowych, wykorzystujących zimny gaz, odpowiedzialny za drobne korekty orientacji, również nie funkcjonuje prawidłowo. W efekcie satelita zaczął się obracać, kontakt z centrum kontroli stał się przerywany, doszło też do automatycznego resetu systemów pokładowych.

    W tej sytuacji inżynierowie Katalyst próbują do stabilizacji położenia satelity wykorzystać silniki jonowe, które pierwotnie miały służyć wyłącznie do zmiany orbity. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, nieprzewidywane w pierwotnym projekcie. Mimo trudności, satelita Link nadal generuje wystarczającą ilość energii elektrycznej i utrzymuje komunikację z Ziemią. To daje zespołowi inżynierów czas na opracowanie alternatywnego planu działania. Specjaliści analizują obecny stan techniczny satelity i przygotowują aktualizację systemów nawigacji oraz kontroli, by dostosować je do nowej sytuacji.

    Kluczowy satelita w kluczowych badaniach

    NASA przypomina, że obserwatorium Swift odgrywa kluczową rolę w badaniach najpotężniejszych eksplozji we Wszechświecie. Dzięki niemu naukowcy mogą śledzić rozbłyski gamma i analizować ich wpływ na ewolucję galaktyk. Przedłużenie jego misji to nie tylko korzyść dla światowej nauki, ale także ważny test dla rozwijającego się sektora komercyjnych usług serwisowania satelitów. Agencja podkreśla, że nawet jeśli misja ratunkowa nie zakończy się pełnym sukcesem, już samo podjęcie próby jest ogromnym osiągnięciem technologicznym i organizacyjnym. Katalyst miał zaledwie dziewięć miesięcy na zbudowanie i przygotowanie satelity do startu, to niezwykle krótki czas jak na tak złożone przedsięwzięcie.

    Obecnie inżynierowie Katalyst i NASA pracują nad przywróceniem stabilnej orientacji satelity i oceną jego dalszych możliwości. Jeśli uda się opanować sytuację, planowane są kolejne kroki zmierzające do bezpiecznego zbliżenia się do Swifta i podjęcia operacji podniesienia jego orbity. Wszystko zależy jednak od stanu technicznego LINKA i bezpieczeństwa całej operacji.

    Misja ratunkowa Swifta to nie tylko walka o przedłużenie życia jednego z najważniejszych satelitów naukowych, ale również ważny sprawdzian dla przyszłości komercyjnych usług serwisowania na orbicie. Najbliższe dni i tygodnie będą kluczowe dla losów tego przełomowego przedsięwzięcia. Katalyst zapowiada, że w najbliższym czasie przeprowadzi aktualizację algorytmów sterowania, nawigacji i kontroli, tak by uwzględniały nową, ograniczoną konfigurację satelity.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA