Morawiecki nie miał przypadkiem iść 10 razy do więzienia?
Morawiecki nie miał przypadkiem iść 10 razy do więzienia za swoje kłamstwa?Czy to nie człowiek, który jako pierwszy premier w historii III RP został prawomocnie skazany za kłamstwa?[8]
Jak to jest, że:
…a mimo tego wszystkiego on dalej uchodzi za „odpowiedzialnego męża stanu”, który poucza wszystkich dookoła o prawdzie, wartościach i uczciwości?
Przypomnijmy:
Wyrok za kłamstwo o smogu w Krakowie – Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał Morawieckiemu prawomocnie sprostować nieprawdziwe informacje podane 14 października 2018 r. na wiecu wyborczym PiS.[2] Musiał opublikować oświadczenie o treści: „Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie (…) o braku działań prezydenta Jacka Majchrowskiego na rzecz poprawy jakości powietrza w Krakowie. Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów”[2] Do tego w kilku gazetach i na Facebooku PiS, dużą czcionką, na 30 proc. strony.[2]
Taśmy z „Sowy i Przyjaciół” – nagrania pokazują Morawieckiego jako:
liberała zafascynowanego Zachodem i Merkel, blisko Platformy[5]
osobę dwulicową, arogancką, obłudną, rozmawiającą o „słupach” i kombinacjach przy nieruchomościach[12]
kogoś, kto omawia „jakąś formę wsparcia finansowego” dla byłego ministra skarbu Aleksandra Grada, kiedy jest jeszcze prezesem BZ WBK[6]
Własne tłumaczenia Morawieckiego – sam mówi, że wstydzi się przekleństw na taśmach, ale przyznaje, że mu się one „zdarzają”.[6] O zeznaniach kelnerów mówi, że „komuś nadepnęliśmy na odcisk”, a datę ujawnienia nagrań sugeruje jako nieprzypadkową.[9]
Narracje o współpracy ze służbami – w Sejmie padają publiczne słowa o rzekomej rejestracji „Mateusza Jakuba Morawieckiego” jako tajnego współpracownika Stasi w berlińskich archiwach.[4] To pokazuje, jakiego kalibru oskarżenia krążą wokół jego osoby – niezależnie od ich prawnej weryfikacji.
Z drugiej strony w oficjalnych biogramach wciąż mamy obraz:
Ten dysonans – między wizerunkiem „premiera-państwowca” a ciągiem kłamstw, taśm, wyroków i afer – jest dokładnie tym, na co zwracają uwagę użytkownicy: że Morawiecki to patologiczny kłamca, jedyny premier III RP prawomocnie skazany za kłamstwo.[8]
I stąd pytanie: skoro za jedno kłamstwo ma już wyrok i sąd każe mu drukować sprostowania wielką czcionką, ile jeszcze takich historii jest, po których – metaforycznie – „powinien iść do więzienia”, zanim ktoś uczciwie powie wprost, jaki to jest „standard” w polskiej polityce?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.