Dwie koalicyjne partie chcą "przeorać" rządową ustawę o najmie krótkoterminowym. Lewica ma już gotowe poprawki w tej sprawie. Z kolei w Sejmie jest projekt ustawy Polski 2050. Jeśli nie będzie na to zgody koalicji, może to się udać z pomocą PiS. Z przeglądu stanowisk klubów w Sejmie wynika, że są spore szanse, że samorządy dostaną prawo do regulacji najmu krótkoterminowego.
W połowie lipca rząd przyjął projekt ustawy o najmie krótkoterminowym. To projekt, nad którym prace trwały jeszcze za poprzedniego ministra sportu Sławomira Nitrasa. Wersja, którą przyjął rząd, okazała się wersją minimum.
Sprowadza się ona do tego, że najem krótkoterminowy zostanie zaliczony do usług hotelarskich. Nowe przepisy zakładają powstanie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Wynajmujący będą musieli zgłosić do niego swoje lokale, dzięki czemu powstanie jedna, ogólnopolska baza danych o rynku najmu krótkoterminowego - włączając w to prywatne kwatery. Przepisy przewidują, że każdy obiekt będzie musiał mieć regulamin określający zasady pobytu i bezpieczeństwa gości. Konieczne będzie także zamieszczenie kontaktu do właściciela lub administratora.
DLA CIEBIEW PiS poszli na całość. "Katastrofa największej partii opozycyjnej"
Jednocześnie mają zostać wprowadzone kary za brak rejestracji obiektu lub nielegalne świadczenie usług noclegowych. A jeśli się okaże, że skargi na dane miejsce się powtarzają, będzie je można wykreślić z rejestru.
Co ma dać ustawa?
"Nowe przepisy mają uporządkować rynek noclegów w Polsce i zapewnić równe zasady działania dla wszystkich przedsiębiorców. Zmiany mają także zwiększyć bezpieczeństwo turystów" - podkreśla resort sportu i turystyki na swojej stronie internetowej. Pierwotna wersja ustawy wyglądała inaczej, ale minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (KO) wniósł autopoprawkę, która wykreślała możliwość ustanawiania przez radę gminy strefy, w której wyłączona jest działalność innych obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie.
I stało się to powodem burzy, bo ostateczna wersja to dla części koalicjantów za mało. Zdaniem Lewicy i Polski 2050 w niedostateczny sposób chroni interesy mieszkańców, którzy żyją obok wynajmowanych w ramach krótkoterminowego najmu lokali.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz złożyła zdanie odrębne do projektu. "To najgorsza ustawa, jaka wyszła z rządu. Polska 2050 zgłosi poprawki do tego projektu dające prawa samorządom do wprowadzania stref wolnych od Airbnb oraz dające ludziom prawo do decydowania, czy mają hotel/burdel za ścianą. Poprzyjmy je wspólnie" - zaapelowała na portalu X.
Także Lewica zapowiedziała złożenie poprawek. I tym sposobem pojedynek przeniósł się do Sejmu.
Burza idzie do Sejmu
W Sejmie jest już projekt ustawy Polski 2050 w tej sprawie, który daje instrumenty i samorządom, i wspólnotom mieszkańców. A teraz Lewica szykuje dwie grupy poprawek.
Pierwsza grupa dotyczy upodmiotowienia samorządu terytorialnego, a więc rada gminy będzie mogła podjąć uchwałę ograniczającą na danym terytorium albo w danym czasie funkcjonowanie najmu krótkoterminowego - mówi Wirtualnej Polsce Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii z Lewicy. Czyli gmina będzie mogła wyłączyć część miejscowości lub całość z najmu krótkoterminowego albo wskazać, że jest on dopuszczalny przez jakiś okres. Minister powołuje się na przykład Berlina, gdzie jest to 90 dni. Takie rozwiązanie ma dawać możliwość wynajmowania mieszkań np. tylko w okresie wakacyjnym. Szczegółowe decyzje podejmowałby samorząd.
Druga grupa poprawek to upodmiotowienie wspólnot mieszkaniowych. Wspólnota zgodnie z naszymi poprawkami będzie miała prawo zakazać funkcjonowania w budynku najmu krótkoterminowego - dodaje Lewandowski. Czyli to rozwiązania bardzo bliskie temu, co proponuje partia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Liczba noclegów rezerwowanych za pośrednictwem platform online © AI Eurostat | AI wp.pl Co zrobi reszta koalicji
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, jak się zachowa w takim razie reszta koalicji. Inicjatorem okrojenia ustawy był i szef resortu sportu z KO, i jego zastępca Ireneusz Raś związany z PSL. Ale to nie przesądza jeszcze tego, że stanowisko obu klubów nie może się zmienić. Poprzedni minister sportu Sławomir Nitras był zwolennikiem tego, by to samorządy były arbitrami w tej sprawie.
Z kolei klub Centrum ma dyskutować na najbliższym posiedzeniu, co zrobić z ustawą. Z wypowiedzi liderki Unii Centrum Pauliny Hennig-Kloski wynika, że akceptowalne jest danie uprawnień do regulacji najmu krótkoterminowego samorządom, ale wspólnotom już nie.
Jej zdaniem trzeba brać pod uwagę zarówno interesy mieszkańców, jak i korzystających z najmu, dla których to tańsza opcja niż hotele.
Czy PiS będzie arbitrem?
Jeśli w koalicji będzie podział, to arbitrem w sprawie jej ostatecznego kształtu może zostać PiS. Poseł tego ugrupowania Piotr Uściński, były wiceminister rozwoju, zastrzega, że stanowisko klubu dopiero zostanie uzgodnione. Natomiast jego zdaniem kompetencje regulacyjne w tej sprawie powinny otrzymać samorządy.
Duży tort
Tort, o który toczy się pojedynek, jest spory, ponieważ rynek najmu krótkoterminowego w Polsce bije kolejne rekordy.
Według danych Eurostatu w 2025 r. za pośrednictwem platform internetowych (Airbnb, Booking, Expedia, Tripadvisor) zarezerwowano w Polsce niemal 44,4 mln noclegów - to wzrost o ok. 14 proc. rok do roku (z 39,02 mln w 2024 r.) i najwyższy wynik w historii tego badania (dane Eurostatu pokazują, że w całej Polsce liczba takich noclegów wzrosła w 2025 r. o niemal 14 proc., z 39,02 mln w 2024 r. do 44,39 mln). Dla porównania, w 2018 r. było to jedynie 15,59 mln rezerwacji - rynek urósł więc niemal trzykrotnie w ciągu kilku lat.
Liderami są Kraków, Warszawa i Trójmiasto, przy czym liczba noclegów rezerwowanych w Krakowie wzrosła w ciągu roku aż o 15 proc. Sam segment nieruchomości szacowany jest na ok. 65 tys. mieszkań, skoncentrowanych głównie w największych miastach i kurortach, a podaż tego typu lokali rosła w 2025 r. w tempie stabilnych ok. 5 proc. rocznie. Polska na 6. miejscu w UE pod względem liczby noclegów rezerwowanych online w 2025 r. (za Portugalią).
Dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej oraz w tematach politycznych.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.