1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Zszedł z góry przebity kijkiem na wylot. Strach przed rachunkiem zwyciężył

    Zszedł z góry przebity kijkiem na wylot. Strach przed rachunkiem zwyciężył

    0przeszczepów
    2578odsłon
    Zszedł z góry przebity kijkiem na wylot. Strach przed rachunkiem zwyciężył

    Bohaterem historii opisanej przez AFP jest 32-letni pielęgniarz David Cifaldi . Do wypadku doszło w czerwcu na płaskowyżu Froze-To-Death w paśmie Beartooth Mountains Gór Skalistych, który wznosi się na wysokości ponad 3 tys. m.n.p. Celem Cifaldiego i jego dwóch towarzyszy miał być najwyższy szczyt Montany - Granite Peak, wznoszący się na wysokość 3901 m n.p.m. Szlak na szczyt wiedzie przez płaskowyż poprzecinany licznymi kanionami.

    Podczas wędrówki Amerykanin miał jednak pecha: nadział się na własny kijek trekkingowy.

    Obawa przed kosztami lotu śmigłowcem

    Pielęgniarz ocenił, że kijek pod lewym ramieniem nie porusza się w ciele, nie ma dużego krwawienia, on sam jest przytomny i nie odczuwa dużego bólu. Wysnuł wniosek, że narzędzie nie uszkodziło ważnych organów, wobec tego z pomocą dwóch towarzyszy da radę zejść z płaskowyżu.

    Kluczowym aspektem, który wpłynął na dramatyczną decyzję Cifaldiego, były jednak przede wszystkim koszty akcji ratunkowej. Jak zwraca uwagę AFP, poszukiwanie i przybycie pomocy jest darmowe, ale już lot helikopterem ratunkowym już nie. Ponadto wezwanie pomocy było zawsze możliwe, a trzej wspinacze powiadomili górską służbę ratunkową o tym, co się wydarzyło i jaką decyzję podjęli.

    To, że u boku miałem doświadczonych przyjaciół i mieliśmy możliwość wezwania pomocy, gdyby poszło coś źle, bardzo tę decyzję (o zejściu – przyp. red.) ułatwiło – powiedział Cifaldi.

    Droga na dół do parkingu oddalonego o 1,5 km zajęła im ponad sześć godzin . Samochodem jednego ze wspinaczy pojechali do najbliższej placówki medycznej, ale tam odesłano ich do szpitala, w którym Cifaldi jest zatrudniony. Rana została opatrzona, a pielęgniarz stawił się w pracy jeszcze w tym samym tygodniu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA