
W przeddzień 82. rocznicy Powstania Warszawskiego na stołecznym Placu Krasińskich oddano cześć poległym i pomordowanym uczestnikom zrywu niepodległościowego. W wydarzeniu wziął udział m.in. Karol Nawrocki. - Dramat konieczności wyglądał jak dramat antyczny, jak tragedia antyczna, w której nie można było dokonać jednego, dobrego wyboru - ocenił wydarzenia z 1944 roku prezydent.
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego Nawrocki nazwał Powstanie „dramatem konieczności”
Co Trzaskowski mówił o znaczeniu wartości powstańczych dla przyszłości Polski.
Jakie apele wygłosił prezes ZG Związku Powstańców Warszawskich.
Nawrocki: Powstanie nie było impulsywnym romantyzmem
W czwartek na stołecznym placu Krasińskich przy Pomniku Powstania Warszawskiego odbyła się uroczysta msza święta w intencji ojczyzny, powstańców warszawskich i mieszkańców stolicy. Następnie rozpoczęto apel pamięci. W wydarzeniu udział wzięli m.in. prezydent Karol Nawrocki, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska czy wicemarszałek Sejmu Krzysztofa Bosak. Swoją reprezentacje miały również władze samorządowe, w tym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Podczas głos zabrał Karol Nawrocki, który nazwał wydarzenia z 1944 roku „dramatem konieczności”. Prezydent podkreślił, że wybuch Powstania Warszawskiego nie był impulsywnym romantyzmem, ani emocją. - Mogą mówić tak tylko ci, którzy zapominają, że wyrok na Warszawę i Polskę został wydany w roku 1939 r., a od roku 1939 w pracy organicznej, pozytywistycznej Polacy zbudowali największe podziemne państwo świata - ze swoimi sądami, edukacją, kulturą, sztuką, z największą podziemną armią świata - to nie jest impulsywny romantyzm - zaznaczył Nawrocki.
Nawrocki określił powstańców mianem bohaterów i zaznaczył, że byli gotowi oddać swoje życie za godność, człowieczeństwo, za suwerenność i niepodległość Polski. Stwierdził, że w „polskiej duszy” zakorzenione jest pragnienie wolności i niepodległości. - Wnosimy do UE i do wspólnoty europejskiej także tę cechę, która jest naszą chlubą i która zawdzięczamy właśnie wam, bo pokazaliście ją 1 sierpnia 1944 r. i choć sami potrafimy oglądać się w swoim zwierciadle i nie potrzebujemy międzynarodowych recenzji (...) ta cecha to przywiązanie do wolności i niepodległości, którą świat szanuje, którą świat kocha, która świat zna i wie, że Polacy zawsze dla wolności są gotowi walczyć - zwrócił się do powstańców.
Trzaskowski przypomniał o powstańczych wartościach
Swoje przemówienie wygłosił również Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy zaznaczył, że to dzięki powstańcom Polacy wiedzą, skąd przyszli. - Warszawa i Polska nie potrzebują mitologii, żeby realizować swoje sny i marzenia. Potrzebują wierności tym wartościom, które nam wpajaliście. Byliście i nadal jesteście dla nas wszystkich nauczycielami. Nasi rodzice i właśnie wy. (...) To jest nasz obowiązek i ten obowiązek od was przejmujemy. To jest nasze zobowiązanie. Bo nasze pokolenie nie tylko stawia i będzie stawiać wam pomniki, ale też kieruje się tym, czego nas nauczyliście - podkreślił Trzaskowski.
Prezydent Warszawy zaznaczył, że wartości przekazane przez powstańców będą wiecznie. - Dziękujemy wam za wszystko. A jutro o godzinie 17.00 i każdego 1 sierpnia w kolejnych latach i stuleciach będziemy stawać, żeby oddać wam hołd. Cześć i chwała bohaterom - zakończył swoje wystąpienie Trzaskowski.
Padł apel o zjednoczenie
Prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich Janusz Maksymowicz ps. „Janosz” wspominał, że przez 63 dni Polacy spragnieni wolności walczyli o stolicę „bez wparcia z zewnątrz, ponosząc ogromne straty w ludziach”. - Warszawa legła w gruzach, ale nie spełniła się dyrektywa Hitlera, żeby Warszawa zniknęła z mapy Europy - powiedział Maksymowicz. Prezes ZG ZPW zaapelował do wszystkich sił politycznych o zjednoczenie w sprawach dotyczących bezpieczeństwa kraju.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.