Chyba wszyscy pamiętamy Strajk Rezydentów i nośne hasło "1 lekarz, 1 etat". Lekarze podnosili wtedy, że są zajeżdżani ilością pracy i chcieli zmian, notorycznie mówiono, że brakuje personelu. Jesteśmy niemal dekadę od strajku, poparcie społeczne dla tego postulatu stoi wysoko, a lekarze zmienili stronę barykady i teraz twierdzą, że nie mogą pracować tylko w jednym miejscu, bo nie będzie komu leczyć. Sęk w tym, że na przestrzeni tych 10 lat sytuacja kadrowa w OZ nie zmieniła się znacząco tj. gdyby zrealizować ten postulat 10 lat temu, również nie byłoby komu leczyć. Jedyne co się zmieniło to wysokość pensji. Czy za zmianą narracji stoi głównie chęć szybkiego bogacenia się czy są też inne powody? submitted by /u/Lord_Burbon [link] [komentarze]
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.