
Bronisław Komorowski nie zostawił suchej nitki na zachowaniu Karola Nawrockiego po upadku rosyjskiej rakiety na Lubelszczyźnie. W programie „Prezydenci i premierzy” były prezydent stwierdził, że docenia to, iż głowa państwa nie zabrała głosu, sugerując, że publiczna wypowiedź mogłaby tylko pogorszyć sytuację.
Komorowski krytycznie o Nawrockim
Karol Nawrocki nie skomentował publicznie incydentu z rosyjskim pociskiem, który spadł w Tarnawie-Kolonii. Jak przekazał jego rzecznik Rafał Leśkiewicz, prezydent oczekuje od rządu szczegółowego raportu o zdarzeniu i działaniach służb. Nie zdecydował się też na zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
To właśnie brak takiego ruchu stał się jednym z głównych tematów rozmowy w studiu. Komorowski ocenił, że prezydent mógłby zwołać posiedzenie, gdyby miał własne przemyślenia dotyczące bezpieczeństwa i funkcjonowania systemu dowodzenia.
– Mógłby zwołać posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdyby dysponował jakimiś przemyśleniami w tym obszarze. Co wojskowi myślą, co wojskowi proponują w zakresie zwiększenia skuteczności systemu dowodzenia – powiedział Bronisław Komorowski. Komorowski: lepiej, że nie zabrał głosu
Najmocniej wybrzmiał jednak inny fragment wypowiedzi byłego prezydenta. Komorowski stwierdził, że cieszy się z powściągliwości Nawrockiego, bo obawia się, iż jego komentarz mógłby wpisać się w polityczną agresję i jeszcze bardziej zaostrzyć sytuację.
Z kolei były premier Waldemar Pawlak zwrócił uwagę, że w sprawach bezpieczeństwa potrzebne jest minimum współpracy między najważniejszymi uczestnikami życia publicznego. Przypomniał też o strategii bezpieczeństwa narodowego, która – jak mówił – od dawna czeka na podpis prezydenta.
Głos zabrał także Jan Krzysztof Bielecki, który apelował o wspólne działania ponad politycznym sporem. Jego zdaniem państwo powinno jasno pokazywać obywatelom, że kwestie obrony i ostrzegania ludności są traktowane priorytetowo.
Bezpieczeństwo przegrywa z polityką?
Komorowski ocenił również, że sprawy bezpieczeństwa w Polsce zbyt często przegrywają z bieżącą wojną polityczną. Zdaniem byłego prezydenta RP to właśnie teraz powinien być moment na poważną rozmowę o systemie alarmowania ludności, działaniu instytucji państwa i współpracy władz w sytuacjach kryzysowych.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.