
Ana Beltran / Reuters W związku z dużymi pożarami lasów szalejącymi w środkowej Hiszpanii władze tego kraju ogłosiły w nocy z czwartku na piątek stan wyjątkowy na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu (miasto Madryt i okolice), a także w przylegającej do niej prowincji Avila.
Jak przekazał minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska, decyzja ta wynika z pilnej potrzeby przejęcia walki z żywiołem szalejącym w środkowej części kraju przez służby podległe rządowi. W wydanym przez resort w nocy oświadczeniu, sprecyzowano, że na terenach, na których obowiązuje stan wyjątkowy, dowództwo operacyjne przejął szef wojskowej jednostki ratunkowej (UME).
Najtrudniej na zachód od Madrytu
Pierwszy pożar wybuchł w środę w sąsiedniej wspólnocie Kastylii-La Manchy, w prowincji Toledo, ale rozprzestrzenił się na region stołeczny. Obecnie największym zagrożeniem są trzy aktywne pożary, które są poza kontrolą w trzech miejscowościach leżących na południowym wschodzie od Madrytu.
Wiadomo, że w San Martin de Valdeiglesias ogień rozprzestrzenił się po tym, jak w płomieniach stanął samochód - podaje hiszpańska telewizja. Dwa kolejne duże pożary są aktywne w miejscowościach Villa del Prado i w Burgohondo. Łącznie we wspólnocie autonomicznej ewakuowano 10 tys. osób.
W okolicy zablokowanych jest pięć dróg autonomicznych, a podwójne zerwanie sieci telekomunikacyjnej pozbawiło zasięgu 40 miejscowości w regionie, utrudniając koordynację działań i kontakt między mieszkańcami.
Liczba pożarów wzrosła o 80 proc.
Z powodu bliskości płomieni, w czwartek na kilka godzin zawieszone zostało kursowanie szybkich pociągów na trasie Madryt-Barcelona oraz podmiejskich między Mejorada del Campo a Alcala de Henares. Wielu mieszkańców tych miejscowości dojeżdża pociągami do Madrytu do pracy.
Cytowany przez EFE minister transportu Oscar Puente powiedział, że tego lata z powodu pożarów często dochodzi do zawieszania kursowania pociągów. - To rzeczywistość, z którą niestety będziemy musieli żyć, ponieważ liczba pożarów w Hiszpanii wzrosła w ostatnich latach o 80 proc.- ocenił.
Pożary w całej Hiszpanii
W prowincji Avila największym wyzwaniem jest pożar Burgohondo-Navaluenga, który rozprzestrzenia się z prędkością trzech kilometrów w zaledwie 40 minut - podaje hiszpańska telewizja. Z regionu ewakuowano 1,5 osób, w tym 130 z dwóch kampingów w pobliżu rezerwatu przyrody Valle de Iruelas. Chmurę dymu widać ze stolicy prowincji, zabytkowej Avili.
Obecnie na terenie całego kraju strażacy walczą z około stoma pożarami. Od tygodnia próbują ugasić ogień w prowincji Guadalajara w regionie Kastylii-La Manchy, który strawił już ponad 32 tys. ha obszaru i zmusił do opuszczenia domów mieszkańców 34 miejscowości. Agencja EFE poinformowała, że postęp w jego gaszeniu jest zadowalający, a część ewakuowanych może wracać do swoich domów. Pożar w Guadalajarze jest drugim co do wielkości w Hiszpanii, odkąd prowadzone są rejestry odnotowujące te kataklizmy.
W Andaluzji, na południu Hiszpanii, w prowincji Huelva, 384 mieszkańców ewakuowanych z powodu pożaru otrzymało zgodę na powrót do domów. Służbom udało się opanować sytuację na tym terenie, wciąż jednak trwa akcja gaśnicza. Ogień w tym roku strawił w Hiszpanii obszar przekraczający 100 tys. ha.
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.