Prokuratura państwowa Bośni i Hercegowiny zajmie się sprawą 31-letniego obywatela Polski, podejrzanego o akty wandalizmu w słynnym sanktuarium w Medjugorje. Mężczyźnie, który uszkodził posąg Matki Boskiej i próbował podłożyć ogień, grozi od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Najważniejsze informacje:
Prokuratura Bośni i Hercegowiny oficjalnie przejęła śledztwo w sprawie aktu wandalizmu dokonanego przez obywatela Polski w Medjugorje.
Zatrzymany 31-latek miał zbezcześcić figurę Matki Boskiej, zostawiając obraźliwe napisy, i próbować podłożyć ogień przy zewnętrznym ołtarzu.
Przedstawiciele kancelarii parafialnej usunęli zniszczenia, zapewniając, że sanktuarium pozostaje otwarte dla pielgrzymów z całego świata.
DLA CIEBIE"Katastrofalny błąd". Sędzia skrzywdził Niemców?
Sprawa wandalizmu w jednym z najsłynniejszych na świecie katolickich miejsc pielgrzymkowych nabiera tempa. Obywatel Polski oskarżany o sprofanowanie przestrzeni religijnej w położonym na południu Bośni i Hercegowiny Medjugorje odpowie przed państwowym wymiarem sprawiedliwości.
Informację o przejęciu dochodzenia przez prokuraturę państwową przekazała w komunikacie dla chorwackiej agencji prasowej Hina tamtejsza prokuratura. Chociaż oficjalne kanały policyjne nie ujawniły pełnych danych personalnych zatrzymanego, lokalne chorwackie i bośniackie media szybko potwierdziły, że podejrzanym jest 31-letni Polak.
Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie policyjnym w miejscowości Ljubuszki. Został on schwytany i zatrzymany we wtorek przed godziną 13:00 w pobliskiej miejscowości Cerno. Ujęcie podejrzanego było wynikiem błyskawicznych poszukiwań i obławy wszczętej tuż po odkryciu skandalicznych aktów wymierzonych w sanktuarium. Za udowodnione uszkodzenie oraz celowe zniszczenie obiektów sakralnych 31-latkowi grozi w Bośni i Hercegowinie kara od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
"Diabeł w spódnicy". Szokujące kulisy profanacji
Oskarżenia względem Polaka dotyczą bardzo konkretnych i celowych działań wymierzonych w obiekt kultu. Służby śledcze podejrzewają mężczyznę między innymi o celowe podłożenie i zaprószenie ognia w bezpośrednim sąsiedztwie ołtarza zewnętrznego przed kościołem św. Jakuba.
Największe poruszenie wywołało jednak bezpośrednie zbezczeszczenie słynnego, pobliskiego posągu Matki Boskiej. Jak wynika z relacji śledczych, wandal wypisał na figurze w języku polskim oraz angielskim obraźliwe hasło "Diabeł w spódnicy". Dodatkowo sprawca pozostawił w okolicy ołtarza specjalny transparent, na którym wypisał personalia i imiona wszystkich osób, które publicznie głosiły objawienia Matki Bożej w tym miejscu. Do ich nazwisk dopisano pod spodem treść: "...to oszuści, mam dowody".
Władze miejscowej parafii w Medjugorje wydały oficjalne oświadczenie w tej sprawie, nazywając czyny zatrzymanego bezprecedensowym aktem wandalizmu. Poinformowano przy tym, że zniszczenia i obraźliwe napisy zostały bezzwłocznie usunięte z fasad.
"Sanktuarium pozostaje otwarte dla wszystkich pielgrzymów. Program modlitewny odbywa się zgodnie z planem, a wszystkie miejsca są szybko porządkowane i przywracane do stanu używalności" – ogłosiła kancelaria we wtorkowy poranek.
Miejscowość Medjugorje to niezwykle istotny i oblegany punkt na mapie religijnej Europy. We wrześniu 2024 roku Watykan wydał zgodę, zatwierdzając w tym miejscu publiczny kult oraz zorganizowane pielgrzymki, mimo że Stolica Apostolska dotychczas oficjalnie nie orzekła o nadprzyrodzonym charakterze głoszonych tam objawień.
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.