
Dwa sondaże wyrzucają Morawieckiego z Sejmu. Cztery robią z niego prawdziwego gracza. Fot. Shutterstock Pierwsze sondaże dla Rozwoju Plus pokazują, że projekt Mateusza Morawieckiego nie jest już tylko polityczną ciekawostką. Średnia z sześciu badań daje nowemu ugrupowaniu 6,1 proc. poparcia, co oznacza miejsce w Sejmie i szóstą pozycję na scenie politycznej. Jednocześnie symulacje wskazują, że taki wynik przełożyłby się na znacznie mniej mandatów, niż liczy dziś klub byłego premiera.
Stowarzyszenie Rozwój Plus jest notowane w ramach średniej sondażowej na stronie ewybory.eu. Pierwsze sondaże dotyczące nie "hipotetycznej partii Mateusza Morawieckiego", lecz pełnoprawnego ugrupowania politycznego, pojawiają się od połowy lipca. W tej chwili mowa już o sześciu badaniach.
W czterech z nich uzyskuje wynik powyżej progu wyborczego. Są to sondaże:
W dwóch z nich ugrupowanie nie radzi sobie tak dobrze, mowa tu o sondażach:
Oznacza to, że Rozwój Plus osiąga średnie poparcie na poziomie 6,1 proc. (stan na 1 sierpnia 2026 roku). Jak wypada świeżo powołany i ukonstytuowany klub Mateusza Morawieckiego na tle politycznej konkurencji?
Sondaże dają Rozwojowi Plus szóstą lokatę i miejsce w parlamencie
Według ewybory.eu, średnie sondażowe z ostatnich 30 dni prezentują się następująco:
Koalicja Obywatelska – 29,4 proc.
Prawo i Sprawiedliwość – 20,8 proc.
Konfederacja – 13,7 proc.
Konfederacja Korony Polskiej – 9,6 proc.
Lewica – 7,3 proc.
Rozwój Plus – 6,1 proc.
Partia Razem – 3,6 proc.
Polskie Stronnictwo Ludowe – 3,3 proc.
Polska 2050 – 1,4 proc.
Gdyby taki wynik potwierdził się w przyszłorocznych wyborach do Sejmu, KO mogłoby liczyć na 172 poselskich mandatów, PiS 123, Konfederacja na 75, Konfederacja Korony Polskiej na 47, a Lewica na 27. Symulacje poparcia opierające się na danych sondażowych i wyborczych dają Rozwojowi Plus 16 miejsc w Sejmie. To znacznie mniej niż klub ma obecnie. W jego powołaniu brało udział 40 parlamentarzystów.
Dalsza część artykułu poniżej.
Mateusz Morawiecki buduje nową siłę na polskiej scenie politycznej?
Były premier urządził 31 lipca konferencję (zwaną również wielkim grillowaniem ) z gośćmi o różnorodnych poglądach w ramach spotkania Rozwój Plus Wy. Podczas spotkania byli obecni m.in. Garry Kasparov, Paulina Matysiak , a także (co wzbudziło nie lada sensację) była bliska współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego – Janina Goss .
Polityk w trakcie "grilla" głosił tezy o możliwości zakończenia istnienia narodu polskiego za 25 lat , zapowiadał chęć działania wbrew "cudzym interesom", a także zwracał uwagę na konieczność prowadzenia niezależnej od zewnętrznych wpływów polityki migracyjnej. Rozwój Plus przedstawiło w trakcie spotkania swoją autorską analizę w zakresie poprawy demografii . Krytycznie ocenił ją obecny na spotkaniu poseł Marcin Józefaciuk.
"Polityki demograficznej nie da się prowadzić tak, jakby dzieci pojawiały się bez mężczyzn, a rodzina składała się wyłącznie z matki i państwowego transferu" – stwierdził niezrzeszony parlamentarzysta we wpisie na X. Józefaciuk ze spotkania w ramach "Grilla Rozwój Plus" wyszedł rozczarowany lukami w propozycjach przedstawionych przez stowarzyszenie m.in. w zakresie kryzysu zdrowia psychicznego mężczyzn, słabej profilaktyki zdrowotnej z ich strony i nierówności emerytalnych.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.