Szanujmy się nawzajem - zaapelował Daniel Obajtek, europarlamentarzysta PiS. W ten sposób skomentował rozłam w swojej partii. Dziennikarze pytali go o to po wyjściu z prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty w związku ze sprawowaniem funkcji prezesa Orlenu.
Były szef Orlenu przez pewien czas był związany ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego, jednak ostatecznie wycofał się i pozostał po stronie Jarosława Kaczyńskiego.
We wtorek podkreślił, że rozłam nie powinien oznaczać wojny wewnątrz prawej strony sceny politycznej, a decyzja byłego szefa rządu o budowaniu własnego zaplecza politycznego jest jego prawem i nie oznacza końca współpracy środowisk prawicowych.
Obajtek, mimo wcześniejszego krótkiego zaangażowania w inicjatywę związaną z Morawieckim, teraz jasno deklaruje pozostanie przy obecnym kierownictwie PiS.
W prokuraturze został przesłuchany i usłyszał zarzuty dotyczące działalności jako prezesa Orlenu. Sprawa dotyczy m.in. podejrzeń związanych z niedopełnieniem obowiązków oraz przekroczeniem uprawnień przez osoby zarządzające spółką.
Mateusz Urban, reporter wideo Wirtualnej Polski wcześniej związany z "Faktami" TVN i Polsat News. Jest absolwentem dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.