Dziennikarka działu Wydarzenia
Patrycja Słomska (39 l.) z Rudy Śląskiej pochowała mamę ponad miesiąc temu. Wciąż nie może otrząsnąć się z horroru, który zafundował jej grabarz. — Pochowano moją mamę w innym grobie. Grabarz zorientował się, że doszło do pomyłki podczas następnego pogrzebu. Na moich oczach wyjął z grobu urnę z prochami mamy, wziął ją do góry i pomachał jak zabawką — mówi pani Patrycja.
Patrycja Słomska z Rudy Śląskiej jest oburzona pomyłką grabarza i pochówkiem jej mamy w innym grobie. Foto: Dawid Markysz / Edytor Karina Krzyścik (†61 l.) chorowała na przewlekłą chorobę płuc. Trafiła do szpitala na zabieg tracheotomii. Przez rok walczyła o powrót do zdrowia. 24 czerwca zmarła. 29 czerwca odbył się jej pogrzeb. — Ceremonia miała miejsce najpierw w kościele, a następnie na cmentarzu w Rudzie Śląskiej. Mama miała wykupioną nową kwaterę. Przyszliśmy na cmentarz w dniu pogrzebu. Pochowaliśmy mamę. Nie minęła doba, dostałam wiadomość od zarządcy cmentarza, że doszło do pomyłki. Mamę pochowano w innym grobie, z innymi osobami — opowiada pani Patrycja.
Na miejscu grabarz miał powiedzieć jej z rozbrajającą szczerością, że pomylił się z powodu upału i nadmiaru pracy tego dnia.
Pomyłka podczas pogrzebu w Rudzie Śląskiej. Pochowano zmarłą w obcym grobie
— W grobie łącznie z mamą spoczywały trzy inne osoby — dodaje córka śp. Kariny Krzyścik. Przyznaje, że puściły jej nerwy, gdy dowiedziała się, w jaki sposób grabarz naprawił swój błąd.
— Na oczach żałobników wyjął urnę z prochami mojej mamy i zakopał ją we właściwym grobie. Zamarłam, nie wiedziałam, co mam powiedzieć, gdy mi o tym mówił. Zapytałam go, skąd mam wiedzieć, czy w nowym grobie rzeczywiście spoczywa moja mama. Wtedy grabarz wykopał dziurę w ziemi, kucnął i wziął worek z urną do góry. Pomachał workiem jak zabawką i z powrotem zakopał ją w ziemi — opowiada o scenach, które miały miejsce na cmentarzu.
Rodzina mówi o zbezczeszczeniu prochów. Odprawiono drugi pogrzeb
Pani Patrycja pojechała do dyrekcji Parku Pamięci, który organizował ceremonię. Zażądała drugiego pochówku. Jednak jak mówi, nikt się z nią do tej pory nie skontaktował. — Jestem osobą wierzącą, nie zaznałabym spokoju, gdyby mama nie miała poświęconego grobu, doszło do znieważenia prochów — dodaje.
Karina Krzyścik po raz drugi została pochowana 10 lipca. Jak to możliwe, że rodzina nie zauważyła pomyłki w dniu pogrzebu? — Płyta pomnikowa była zakryta dużą wiązanką, z dziury w ziemi wystawał zielony brezent. Nie zaglądałam tam, w takim dniu człowiek jest w żałobie, nie zagląda się do dziury z ziemi. Stał krzyż, obok zdjęcie mamy i te kwiaty zasłaniające wszystko — tłumaczy pani Patrycja.
Park Pamięci przeprasza i tłumaczy grabarza
Dyrektor Parku Pamięci Marzena Styrczula-Maturska w oświadczeniu przesłanym redakcji "Faktu" przeprosiła rodziny zmarłych. — " Jest nam niezmiernie przykro z powodu stresu, jakiego doświadczyli bliscy. Zaistniała sytuacja była skutkiem niezamierzonego błędu ludzkiego" — czytamy w oświadczeniu.
"W żadnym momencie nie doszło do zbezczeszczenia urny z prochami ani szczątków ludzkich. Urna przez cały czas pozostawała nienaruszona, szczelnie zamknięta i w pełni zabezpieczona przed jakimkolwiek uszkodzeniem. Czynności związane z jej przeniesieniem do właściwego, pierwotnie przeznaczonego grobu zostały wykonane z zachowaniem najwyższej godności, szacunku oraz powagi należnej osobie zmarłej. Nad duchowym i godnym przebiegiem tych działań na miejscu przez cały czas czuwał obecny tam ksiądz, który wspólnie ze zgromadzonymi osobami odmawiał w tym czasie modlitwę" — informuje w oświadczeniu Marzena Styrczula-Maturska.
Dyrekcja Parku Pamięci tłumaczy też zachowanie grabarza. "Działał on pod wpływem ogromnego stresu wynikającego z nagłego uświadomienia sobie własnego błędu w obecności oczekującej na pochówek kolejnej rodziny. Kierowany wyłącznie głęboką, ludzką potrzebą jak najszybszego załagodzenia sytuacji oraz chęcią natychmiastowego naprawienia pomyłki, podjął działania naprawcze od razu na miejscu. To właśnie ta silna emocjonalna presja i chęć jak najszybszego przywrócenia stanu prawidłowego sprawiły, że zareagował natychmiast" — informuje dyrekcja Parku Pamięci.
Dyrekcja w oświadczeniu zapewnia, że po zdarzeniu wdrożone zostały nowe procedury, m.in. dwustopniowa weryfikacja fotograficzna kwater przed każdym pochówkiem. Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Rudzie Śląskiej, zapewnia, że po wybuchu skandalu miasto niezwłocznie zwróciło się do zarządcy cmentarza z prośbą o pisemne ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji. — Oczekujemy, że wdrożone rozwiązania zapobiegną podobnym sytuacjom w przyszłości — zapewnia Agnieszka Piekorz-Hałczyńska.
/6
Patrycja Słomska przy grobie swojej mamy.
/6
Pani Karia Krzyścik pochowana została w innym grobie. Grabarz zorientował się o pomyłce podczas kolejnego pogrzebu.
/6
Grób pani Kariny Krzyścik.
/6
Grób z urną pani Kariny Krzyścik.
/6
Patrycja Słomska (39 l.) ze zdjęciem mamy Kariny Krzyścik (†61 l.)
/6
Patrycja Słomska uważa, że doszło do znieważenia prochów jej śp. mamy.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Wojna o spuściznę Łukasza Litewki. Jego partnerka mówi "dość". "Ataki, kłamstwa, pomówienia"
Ostatnie pożegnanie modelki z Wrocławia. Po słowach ojca na cmentarzu rozległ się płacz
Tragiczna śmierć młodej modelki z Wrocławia. Rodzina Jessiki przekazała informacje o pogrzebie
Zaginięcie Jowity Zielińskiej. Nowe informacje i tropy w śledztwie
"Ludzie mówią, że się nie boją, a potem uciekają”. Spędzą trzy dni w nawiedzonym domu w Jaworznie
Rodzice wciąż czekają na ciało 14-letniego Mateusza. Matka: nie chcemy, by nasz syn został tu sam
Prokuratorka wypuściła pijanego kierowcę po obywatelskim ujęciu. Zatrzymali go ponownie, a ona ma kłopoty
Pożar w centrum Chorzowa. Dym było widać z wielu kilometrów
Lidl otwiera swój tysięczny sklep w Polsce. Nawet proboszcz się pofatygował
Tak wygląda dziś grób Krzysztofa Krawczyka. Do sieci trafiło zdjęcie
Tak wyglądało zatrzymanie kompletnie pijanego kierowcy na A1. "Miałbyś na sumieniu całą rodzinę"
O tym zatrzymaniu pijanego kierowcy na A1 było głośno. Teraz bulwersująca decyzja prokuratury
Cmentarz pod Legnicą jak z horroru, wszystko przez ulewy. "Znamy problem"
Po raz pierwszy prowadził betoniarkę. Rodzina 26-latka zabrała głos po tragedii w Czernichowie
6-letnia Renatka utonęła na dzikim kąpielisku. Poruszony ksiądz zdradza słowa mamy
Tragiczna śmierć 17-letniego Bartka. "Nasz ministrant i ceremoniarz"
Dotarliśmy do świadków tragedii w Czernichowie. Nie żyją kierowca betoniarki i rowerzystka
Wdowa po ofierze wypadku na Trasie Łazienkowskiej wyznaje: grób męża spalono
Na wysyłkę czekało pięć palet leków. Ich stosowanie mogło skończyć się nawet śmiercią
Pierwsza rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Jej grób tonie w kwiatach i wzruszających pamiątkach
Od skoków po Dakar. Adam Małysz ma swoje muzeum
26-latek ze Śląska zaginął we Włoszech. Koniec poszukiwań
Hotelarze w żałobie. Przedwczesna śmierć Kamila Maciąga. "Spocznie obok taty"
Betoniarka przewróciła się na rowerzystkę, zginęły dwie młode osoby. Nowe informacje o tragedii
Wypełniona betoniarka przygniotła rowerzystkę. Dwie ofiary wypadku na Śląsku
Burze nad Śląskiem. Kulki lodu zbombardowały miasto. Ulice błyskawicznie znalazły się pod wodą
Są zarzuty dla kierowcy z Bielska-Białej. Słownie zaatakował nastoletnie Ukrainki
Zabójstwo młodej kobiety w Jędrzejowie. Świadkowie o dramatycznej nocy: mężczyzna wybiegł z krzaków
Incydent w autobusie z Ukrainkami. Prokuratura rozważa różne scenariusze. Nowe ustalenia
Od wielu tygodni polował na Ukraińców. Jego ofiarą padło nawet dziecko. Krzysztof B. w areszcie
Wypadek w aquaparku w Raciborzu. 15-latek przeszedł ciężką operację
Nagranie z hulajnogą elektryczną obiega sieć. "A później płacz i lament"
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.