Dotychczasowy system informowania o pierwszym wolnym terminie zastąpiono algorytmem, który wylicza prognozowany czas oczekiwania. Efekt? W wielu przypadkach prognozy NFZ pokazują dostępność znacznie lepszą, niż wynikało z ostatnich terminów raportowanych przez placówki.
SwiatPrzychodni\pl SwiatPrzychodni\pl
z
swiatprzychodni.pl dodany: 4 godz. i 2 min temu
nfz
polska
zdrowie
lekarz
5
Odpowiedz
Otrzymuj powiadomienia
o nowych komentarzach
Obserwuj dyskusję
Zupełnie jak w korporacjach. Jak wyniki nie są satysfakcjonujące to zmieniasz system liczenia, robisz nową tabelkę w Excelu, nowe wykresy, inne kolory i po następnej prezentacji szefostwo jest zadowolone.
@ Ociec2: a w służbie zdrowia wystarczy zrobić system gdzie pacjent będzie dostawał kolejny numerek. Taka zmiana w sposobie liczenia.
Sam załatwiałem po znajomości to udało i z 2 lat skrócić czas na rok. Prywatnie jak idzie to operacje masz za miesiąc w tym samym szpitalu co kolejka jest na rok do przodu.
Niech korpo te sposoby ze służby zdrowia to wyniki będą jeszcze lepsze.
Placówki same wysyłały NFZowi swoje terminy i pokazywał prawdziwe, to zwolnili placówki z tego obowiązku i zmyślają sami ¯\(ツ)/¯
@ affairz: siostra tak szukala miejsca na operacje kolana, na telefon było "nie nie nie, my tu mamy zeszyt", oficjalnie kolejka jest krotka - ale jakos trzeba dopisywac przeciez osoby z polecenia ordynatora co nie . W koncu znalazla, doczekala termin, przyszla, przyjeli rano, wieczorem "niestety nie mozemy Pani zrobic operacji jutro, wszyscy anestozjolodzy nie podpisali kontraktu na nowy miesiac i nie bedzie miał kto Pania jutro obsłużyć"
@ nastarkill: zobaczycie dopiero jaki będzie rozpier\\ jak ta tuskowa ustawa o 240 zł/h i wymogu pracy na min. pół etatu w każdym miejscu wejdzie
Wykopujący (55)
Zakopujący (1)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.