
Moce logistyczne na trasach z Ukrainy do UE są niemal w całości zajęte do listopada, a najwięcej transportów rzepaku jedzie do Niemiec i Czech.
Komisja Europejska obniżyła prognozę produkcji rzepaku w UE, co zwiększyło popyt na import i wsparło ceny na Euronext przy 5-letnim minimum zapasów.
White Brokers wskazują czynniki ryzyka i wsparcia dla cen.
Zdolności logistyczne w transporcie rzepaku do krajów UE są prawie całkowicie zajęte - podaje Latifundist cytując analityków z White Brokers. Rezerwacje sięgają do listopada włącznie.
"W ciągu ostatniego tygodnia doszło do znacznej rezerwacji wolumenów logistycznych w kierunku Niemiec i Czech. Jednocześnie większość europejskich nabywców zabezpieczyła już swoje potrzeby, a możliwości logistyczne są prawie całkowicie zajęte do listopada włącznie" – napisali w raporcie White Brokers. Rzepak w UE: cięcia prognoz KE i rosnący popyt
Powodów tak wielkiego zainteresowania ukraińskim rzepakiem analitycy upatrują w fakcie, że Komisja Europejska zrewidowała w dół prognozę zbiorów rzepaku z powodu nadmiernych opadów wiosennych we Francji i Niemczech oraz zmniejszenia powierzchni upraw.
Zakłady w obliczu deficytu zwiększyły zakupy na wschodzie, co wsparło popyt na surowiec i ceny na Euronext. Europejskie dane pokazują, że zapasy rzepaku w UE spadły do minimum z ostatnich 5 lat, co bardzo poprawia nastroje na ukraińskim rynku i ogranicza możliwości korekty stawek w dół.
Poza tym na sytuację wpływa wzrost popytu na biodiesel w UE. Przetwórcy w Niemczech i Holandii podniosły premie za olej rzepakowy, co stworzyło dodatkową zachętę do zakupu rzepaku na rynkach zagranicznych i wspierało ceny kontraktów terminowych.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.