
Rosyjskie media nie ograniczyły się do relacjonowania wybuchu pocisku w Tarnawie-Kolonii. Jeszcze przed zakończeniem badań szczątków zaczęły budować wielowarstwową narrację obronną: najpierw podważać ustalenia polskich władz, następnie oskarżać Donalda Tuska o polityczną manipulację, a w najbardziej radykalnej wersji sugerować, że za incydentem mogła stać Ukraina. Celem nie jest przedstawienie spójnej alternatywnej wersji wydarzeń. Chodzi raczej o stworzenie wrażenia, że prawdy nie da się ustalić, a każde wskazanie na Rosję jest elementem politycznej kampanii Zachodu.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.