
Nagrania z czasów wiceprezydentury Joe Bidena
Upublicznione w poniedziałek nagrania rozmów ówczesnego byłego wiceprezydenta Joe Bidena z jego biografem Markiem Lewisem Zwonitzerem zdają się potwierdzać ustalenia byłego specjalnego prokuratora Departamentu Sprawiedliwości, Roberta Hura. W 2024 r. Hur napisał, że Biden ujawnił materiały tajne, był zapominalski i nadal posiadał materiały tajne po opuszczeniu stanowiska wiceprezydenta.
Na nagraniach audio słychać, jak Biden lekceważąco omawia notatki, które spisał w czasie, gdy był wiceprezydentem w administracji Baracka Obamy. Bez wahania pokazał swoje zapiski Markowi Zwonitzerowi. Ten tzw. ghostwriter pisał w 2017 r. wspomnienia Bidena „Promise Me, Dad: A Year of Hope, Hardship, and Purpose” („Obiecaj mi, tato. Rok pełen nadziei, przeszkód”). W opublikowanej książce nigdy nie znalazły się żadne materiały tajne.
Nagrania zostały ujawnione przez Oversight Project, oddział konserwatywnego think tanku Heritage Foundation, który pozwał Departament Sprawiedliwości o ich udostępnienie. Biden bezskutecznie walczył o to, by pozostały tajne.
„Część z tego może być tajna, nie jestem pewien”
Jak relacjonuje CBS News, Biden w pewnym momencie mówi Zwonitzerowi: „Część z tego może być tajna… Więc bądź ostrożny. Nie jestem pewien… To nie jest oznaczone jako tajne, ale… ”
W innym momencie nagrania mówi ponownie: „ Następną rzeczą, jaką tu mam, to jest tajne…”.
Niejawne dokumenty w garażu Bidena
Nagrania po raz pierwszy stały się przedmiotem kontroli, gdy powołał się na nie specjalny prokurator Departamentu Sprawiedliwości Robert Hur w raporcie z lutego 2024 roku dotyczącym postępowania Bidena z dokumentami niejawnymi. Hur rozpoczął śledztwo po tym, jak w garażu w domu Bidena i prywatnym biurze znaleziono dokumenty oznaczone jako niejawne, pochodzące z czasów wiceprezydentury Bidena.
Hur scharakteryzował Bidena jako osobę „mającą problemy z zapamiętywaniem wydarzeń”, wykazującą „osłabienie zdolności poznawczych” i prowadzącą „boleśnie powolne” rozmowy. Na nagraniach Biden momentami się jąka.
W pewnym momencie Biden zdaje się gubić temat, mówiąc: „No dobrze – o co miałem cię zapytać? O coś innego… yyy… yyy. O rany. Nic innego mi nie przychodzi do głowy”.
Biden zaprzeczał, że udostępniał tajne informacje
W momencie publikacji raportu Hura w 2024 r. Biden powiedział reporterom: „Nie udostępniłem informacji niejawnych. Nie udostępniłem ich mojemu ghostwriterowi”. Dodał, że nie wiedział, w jaki sposób pudła z dokumentami niejawnymi trafiły do jego garażu.
„Oni nie wiedzieli, że to mam”
Nagrania udostępnione CBS News obejmują relację Bidena z Zwonitzerem na temat potencjalnie tajnych spotkań, w tym „dużego spotkania z CIA i wszystkimi”, „dużego spotkania w Sali Sytuacyjnej” oraz „długiego spotkania, podczas którego Departament Obrony przekazał informację… prezydentowi USA”.
W nagraniu z 10 października 2016 r. powiedział Zwonitzerowi, że posiada notatki, o których Biały Dom nie wiedział. „Mam obszerne notatki z tego okresu… Oni nie wiedzieli, że to mam” – powiedział.
Biden mówi również w nagraniu z 16 lutego 2017 roku: „Właśnie znalazłem wszystkie tajne rzeczy na dole”. Dlaczego Biden nie został oskarżony?
Hur ostatecznie nie skierował sprawy do sądu przeciwko Bidenowie. Doszedł bowiem do wniosku, że Departament Sprawiedliwości nie uzyska wyroku skazującego, częściowo dlatego, że ława przysięgłych opowie się po stronie Bidena, postrzegając go jako „sympatycznego, życzliwego, starszego mężczyznę z kiepską pamięcią”.
Uzasadniając swoją decyzję o umorzeniu śledztwa, Hur napisał: „Nagrania rozmów pana Bidena ze Zwonitzerem z 2017 roku są często boleśnie powolne, a pan Biden ma trudności z zapamiętaniem wydarzeń i czasami wysila się, aby odczytać i przekazać własne zapiski z notatnika”.
Sądowa batalia o upublicznienie nagrań
Nagrania zostały upublicznione po dwuletniej batalii sądowej przez Oversight Project, konserwatywną organizację non-profit, która twierdzi, że jej celem jest „ujawnianie i eliminowanie korupcji w rządzie”.
Zespół prawny Bidena początkowo starał się o wydanie nakazu wstrzymania publikacji. Po serii niekorzystnych orzeczeń zrezygnował z dalszej batalii.
„Rozmowy prezydenta Bidena sprzed dekady, dotyczące jego zmarłego syna, do książki, są prywatne i zostały przekazane Departamentowi Sprawiedliwości pod wyraźnym warunkiem, że pozostaną takie” – powiedział rzecznik Bidena, TJ Ducklo, w oświadczeniu dla CBS News. „Zmiana kursu i upublicznienie ich to kolejny przykład wykorzystywania przez tę administrację Departamentu Sprawiedliwości do celów politycznych. To błąd i choć prezydent Biden nie zgadza się z dzisiejszą decyzją, szanuje również sądy i kluczową rolę, jaką niezależne sądownictwo odgrywa w zdrowej demokracji” – napisał.
Biden ma wydać kolejne wspomnienia
Biden otrzymał 8 milionów dolarów zaliczki na książkę z 2017 roku i planuje wydać w listopadzie jej kontynuację pt. „Promise Me, America”, w której szczegółowo opisze swoją prezydenturę, walkę o reelekcję w 2024 roku i decyzję o ustąpieniu z ubiegania się o urząd prezydenta USA.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.