
Nowe oszustwo na WhatsAppie pozbawia użytkowników dostępu do konta. Eksperci radzą, jak się chronić. Fot. Capturas E / Shutterstock Oszustwo na WhatsAppie zatacza coraz szersze kręgi, a jego ofiarą padają nawet politycy. Złodzieje stosują sprawdzony trik na fałszywe głosowanie w konkursie. Komunikaty w tej sprawie wydały już CERT Polska oraz resort spraw wewnętrznych. Jak się ochronić przed wyłudzeniem danych i pieniędzy?
WhatsApp to popularny komunikator nie wśród Polakó i... cyberprzestępców. Metoda kradzieży kont na fałszywy konkurs pojawiała się w sieci już wcześniej, jednak teraz oszuści ulepszyli swoje techniki i zbierają nowe żniwo. Zamiast wyłudzać pieniądze bezpośrednio od pierwszej ofiary, przejmują dostęp do profilu, by następnie podstępnie atakować całą listę kontaktów i bliskich.
Jak działa oszustwo na WhatsAppie? CERT Polska wyjaśnia mechanizm
Cały proces zaczyna się od niewinnie wyglądającej wiadomości, która niby pochodzi od znajomego. Cyberprzestępcy informują o wymyślonym konkursie i proszą o drobną przysługę, czyli oddanie głosu na jeden z projektów. To klasyczny phishing , tyle że przeniesiony do komunikatora.
Najważniejszym etapem ataku jest wymóg rzekomej weryfikacji przez nasze konto w komunikatorze. Zespół reagowania na incydenty komputerowe ostrzega przed tym mechanizmem, ponieważ to właśnie tutaj ofiara traci kontrolę nad danymi.
"Oszuści uzyskują dostęp do naszego konta przez sparowanie z nim swojego urządzenia" – czytamy w oficjalnym komunikacie CERT Polska.
Oszuści przejmują konto na Whatsappie na kilka sposobów:
Dzięki temu mogą pisać do kolejnych osób i przejmować ich konta lub np. prosić o pieniądze wykorzystują inną bardzo popularną metodę oszustwa "na BLIKA" .
Ostrzeżenie MSWiA i wiceministra sprawiedliwości
Skala problemu jest na tyle duża, że głos zabrali też rządzącym. Na oficjalnym profilu MSWiA pojawił się wpis alarmujący o działaniach cyberprzestępców. Resort apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas korzystania z komunikatorów.
"Przestępcy przejmują konta WhatsApp i w imieniu ich właścicieli rozsyłają wiadomości informujące o rzekomym konkursie oraz proszą o oddanie głosu" – przekazał resort na X.
Ofiarą ataku padł również wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Opublikował w sieci post, w którym zaapelował do swoich współpracowników oraz znajomych o ostrożność.
"Jeśli ktoś na WhatsApp dostał ode mnie wiadomość z linkiem do głosowania, proszę nie klikać. To wirus!" – napisał polityk. Jeśli wiec z jego konta są rozsyłane linki to znaczy, że sam musiał wcześniej "zagłosować", a hakerzy przejęli jego konto.
Co zrobić, gdy podamy kod weryfikacyjny oszustom?
Co należy zrobić, jeśli przez nieuwagę podamy kod oszustom? Jak zwykle liczy się czas. Trzeba natychmiast wejść w ustawienia Whatsappa i usunąć wszystkie podpięte oraz sparowane urządzenia.
Tylko szybkie odcięcie dostępu zablokuje przestępcom możliwość wysyłania wiadomości w naszym imieniu. Podejrzane incydenty można zgłaszać poprzez aplikację mObywatel .
Kradzież konta na fałszywy konkurs. To powrót metody z 2025 roku
Identyczny mechanizm działał już w ubiegłym roku. Cyberprzestępcy sprytnie wykorzystywali ludzką chęć niesienia pomocy . Wysyłali prośby o wsparcie w konkursie, w którym główną nagrodą miało być stypendium na studia. Do wiadomości często dołączano zdjęcie dziecka, aby wzbudzić większe zaufanie u nieświadomej ofiary.
Link z wiadomości prowadził na fałszywą stronę, która do złudzenia przypominała prawdziwy panel głosowania. Aby rzekomo oddać głos, ofiara musiała autoryzować proces przez komunikator. W rzeczywistości logowanie to pozwalało oszustom na podpięcie się pod nasz numer.
W efekcie zyskiwali kontrolę nad aplikacją i mogli swobodnie pisać w naszym imieniu. Eksperci z serwisu Sekurak przypominali wówczas, że najlepszą ochroną jest włączenie weryfikacji dwuetapowej. Sześciocyfrowy kod PIN blokuje przejęcie profilu nawet po podaniu złodziejom podstawowego kodu czy zeskanowaniu fałszywego kodu QR.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.