Nagranie z zajścia w pociągu opublikował portal Goniec. Na filmie widać mężczyznę, który wyzywa chłopaka, nagrywającego zajście. Szarpie go. Reagują pasażerka i kierownik pociągu, którzy odpychają agresora. - Zapraszam do drzwi - mówi kierownik i blokuje przejście agresorowi i jego koledze. Po chwili ten drugi aktywizuje się i odpycha kolejarza. Dynamicznie reaguje pasażer, który obala napastnika i po krótkiej szamotaninie wyrzuca go z pociągu. Inny świadek równie stanowczo "wyprasza" drugiego agresora.
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 14, w pociągu relacji Warszawa-Tłuszcz, na wysokości Kobyłki. Obrażanym był 16-letni Ukrainiec, agresorami Polacy - 20-letni i 21-letni. Na miejscu interweniowała policja.
"Przemoc zawsze zaczyna się od słów". Apel do polskich polityków
Nie wiedział, co było powodem agresji
Jak dodała, kierownik pociągu nie złożył zawiadomienia dotyczącego ataku na siebie. - Został odepchnięty, co widać na nagraniu. Przyznał, że nie odbiera tego zachowania jako atak na swoją osobę, po prostu znalazł się w pobliżu osoby agresywnej - zrelacjonowała Nasiłowska. Ale nie wykluczyła, że sprawa będzie ścigana z urzędu. O tym będzie decydować wołomińska prokuratura.
Ukarani mandatami i puszczeni wolno
Póki co mężczyźni zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych za zakłócanie porządku publicznego. Jak ustalił reporter TVN24 Wojciech Skrzypek, 16-latek nie odniósł obrażeń, odebrała go matka. Nie wiedział, dlaczego mężczyźni wyzywali go i chcieli bić.
Policjantka doceniła zachowanie kolejarza i pasażerów nieobojętnych na agresję. - Taka postawa zasługuje na pochwałę, zwłaszcza, kiedy agresja jest kierowana w stronę najsłabszych, czyli dzieci - oceniła przedstawicielka wołomińskiej policji.
Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.